IRobot czyli recenzja Roomby

Jakiś czas temu zastanawiałam się na robotem sprzątającym, jednak doszłam do wniosku, że to zapewne taki gadżet i jest zupełnie niepotrzebny. Aż do momentu w którym Julka zaczęła raczkować, a przy zwierzątku typu wolno biegający królik, niestety dla mnie, podłoga wymagała ciągłego zamiatania / odkurzania czy też innego mycia. Więc jak pewnie się domyślacie, stwierdziłam, że chcę / potrzebuję itd…… Żeby chociaż ten jeden codzienny obowiązek zszedł z moich barków. I jak postanowiłam tak też zrobiłam, zdecydowałam się na zakup robota. Zasięgnęłam opinii u GoodsByDi (pseudoreklama;) hihi), no i padło na zakup.

Czemu wybrałam ten, a nie inny typ?

Wybór padł na IRobot Roomba 681, odpowiedź jest prosta, czytając co każdy poszczególny typ ma lub nie, wydaje się, że większość to to samo, tylko lekko zmodyfikowana. Wybrałam ten bo jak na kobietę przystało był w promocji;) Nie no ma filtr antyalergiczny, pojemność jak wszystkie inne czyli 0,6l. Długość pracy porównywalna z innymi, ładowanie toż samo. Ma dodatkowe funkcję jako, że jest to już typ nowszy czyli programator (nota bene nie korzystam, przynajmniej teraz) czy też wirtualną ścianę, która faktycznie czasami się przydaje, w szczególności jak nie chcemy, aby robot docierał do drzwi pokoju dziecka, w który owe dziecko śpi:) Dla mnie miał odkurzać i tak właśnie czyni, czy to ten typ czy inny. Chcecie detali?! Oto lista producenta:

Nazwa filtra  AeroVac
Pojemność zbiornika 0,6 litra
Czas ładowania 120 minut
Czas pracy 60 minut
Liczba programów czyszczenia 3
Czujniki antykolizyjny, krawędzi, kurzu, odległości, przeciw zaplątaniu się w kable, przeszkód, uskoku podłoża, wykrywający zabrudzone miejsca
Model worka  nie dotyczy
Wirtualna ściana tak
Wirtualna latarnia nie
Cicha praca  tak
Automatyczne opróżnianie pojemnika nie
Automatyczny powrót do bazy i ładowanie tak
Programator pracy tak
Kolor  czarno-srebrny
Funkcje dodatkowe  3-stopniowy system odkurzaniabateria litowo-jonowagłowica dopasowująca się do rodzaju sprzątanej powierzchni, gruntowne czyszczenie bardziej zabrudzonych powierzchni, harmonogram pracy, inteligentne wykrywanie brudu, programator na 7 dni tygodnia, szczotka zapobiegająca wplątywaniu się włosów, technologia iADAPT – adaptacja do warunków otoczenia
PARAMETRY FIZYCZNE   
Wymiary (średnica x wysokość)  33,5 x 9,3 cm
Wymiary opakowania  47,50 x 14 x 42 cm
Waga z opakowaniem  5,60 kg
WYPOSAŻENIE   
Wyposażenie  akumulator, baza, dodatkowy filtr, instrukcja obsługi w języku polskim, karta gwarancyjna, moduł wirtualnej ściany

Czy spełnia moje oczekiwania?

No właśnie tu się o te oczekiwania najbardziej rozchodzi. Jeśli wymyśliliście sobie zacnie, że nigdy więcej do ręki odkurzacza tradycyjnego nie weźmiecie, to sorry resory, nie. Owszem, moje oczekiwania spełnia. Z prostej przyczyny.. A więc chciałam, aby Roomba „przeleciała” główne powierzchnie, tak abym nie musiała codziennie rano (nie wiem o której) latać ze szczotką czy też odkurzaczem. Wiedziałam, że nie zastąpi to odkurzacza całkowicie, że kąty i tak raz w tygodniu wypadałoby samemu odkurzyć, że Roomba sama nie przesunie fotela ani też nie odkurzy innych szpar. Zatem nie miałam nie wiadomo jakich oczekiwań.

Jak się sprawdza?

Więc, tu muszę przyznać, że nie spotkała się z moimi oczekiwaniami, przewyższyła je. Naprawdę jest dokładna, oczywiście, jak już wspomniałam nie wpełza w szpary, kąty, ranty bla, bla, bla, ale naprawdę jest bardzo skrupulatna w tym odkurzaniu. Nie ma problemu z zasysaniem siana, kupek króliczych, futerka, włosów, nie mówiąc o piachu, kurzu czy nawet jakiś innych zapyziańcach. Daje radę na kafelkach, parkiecie, wykładzinie i dywanie (o takim średnio długim włosie).

Koszty?

To chyba największy problem tego rodzaju sprzętu, nikt nie daje gwarancji, że u Ciebie się sprawdzi (patrzy oczekiwania), a tania to zabawka nie jest. Ale uważam, że jak dobrze poszukacie to zawsze jakaś Roomba jest w promocji. A zakup to dla mnie osobiście  świetna sprawa. Warta jest pieniędzy, które na nią wydałam.

Dodatkowo przypomnę ponownie, to nie oznacza, że tradycyjnego odkurzacza nie powinnyście mieć w domu, to niezbędny element AGD RTV, a poza tym, dla tych co mają dzieci – jak sobie wyobrażacie podłączyć „katarek” pod Roombę?! Hahah, no właśnie, więc nawet jak będziecie odkurzać tradycyjnie raz na pół roku, pożyczając odkurzacz od sąsiada, to jednak mając dziecko, well, same musicie pomyśleć:D

Podsumowując, IRobot u mnie się sprawdza, pokochałam ten sprzęt jak własny 😉 Nie wyobrażam sobie dnia bez Roomby. Świetne udogodnienie, dla tych co nie przepadają (delikatnie mówiąc) sprzątać:D Czasem miło, że coś lub ktoś zrobi coś za Ciebie – nieprawdaż?!?

A no i dla tych co kolor ma znaczenie, podświetla się na zielono:D

A teraz…Roombo sprzątaj, a ja wypiję kawę:)… Keep Calm and Carry On 😉