Kategoriework

Ebook czyli jak idzie praca twórcza

Założyłam sobie, że dla siebie, a właściwie dla zmotywowania samej siebie jeszcze bardziej, podsumuję swoją pracę nad ebookiem. No więc, stali czytelnicy wiedzą, że podjęłam decyzję (właściwie wspólnie z Kasią ją podjęłyśmy) o napisaniu ebooka z uwzględnieniem tego co nauczycielowi języka angielskiego potrzebne jest. A według naszego badania rynku to kolejna dawka gramatycznych ćwiczeń. I taki ebook tworzymy. Nie będziemy oszukiwać Ola Budzyńska nieświadomie maczała w tym palce. Niestety,nie spodziewałam się, że przy takim natłoku zajęć jaki mam będzie to takie trudne. Już mamy obsuwę czasową miesięczną, niestety nie zapowiada się, żeby zmniejszył się ten poślizg, co gorsza myślę, że…

Egzamin dojrzałości czyli matura to bzdura

Dzisiaj za moment pierwszy dzień matur. Pamiętam swój, Ty pamiętasz pewnie swój, a Wy dzisiejszy zapewne również zapamiętacie na całe życie. Maturzysto, wyspałeś się?! Bo to chyba z wszystkiego najważniejsze😂 Wszyscy, którzy mamy już dawno za sobą egzamin dojrzałości (jak to się niegdyś nazywało) pamiętamy go, bo był najbardziej stresującym momentem. I teraz z biegiem lat o wydarzeń mogę napisać z całą świadomością, że wcale nie był to egzamin najtrudniejszy, ale najważniejszy pewnie tak. Bo otwierał wiele drzwi do późniejszych decyzji. Jest w mojej pamięci, bo chyba tylko na ten egzamin zwraca się taką uwagę. Podkreśla się go i straszy…

Nauczanie tradycyjne czy online?

Nauka to twór dość wymagający zarówna dla strony uczącej jak i nauczanej. Ostatnimi czasy nauka online stała się bardzo popularna, a czy jako metoda nauczania jest dobra lub odpowiednia? Nie znajdziecie tu danych statystycznych, metodologii nauczania. Jest to całkowicie moja opinia, oparta moimi doświadczeniami w świecie nauczania, który “zamieszkuję” już od 8 lat. Każdy nauczyciel ma w swoim zbiorze doświadczenia również jako uczeń i to jest główny element, który determinuje sposób w jaki nauczamy innych. Oczywiście, mając wiedzę rozszerzamy metody nauczania uwzględniając zapotrzebowanie uczniów, ich umiejętności i możliwości. Tak czy siak, dla mnie kontakt indywidualny z uczniem jest esencją nauczania.…

Gościnnie: postanowienie

Ponownie w moich skromnych progach gości K., zapraszam do lektury:D Pszczółki się radują z takiej płodnej inwencji twórczej:D  Remont w toku. Ze szczęścia fruwała pod sufitem. Nie mogła doczekać sie momentu przeprowadzki. Co tam, że nie miała jeszcze mebli, że na drzwi do łazienki miała czekać kolejnych 6 czy nawet 7 tygodni… nieistotne! Byleby iść do siebie…. ale o tym następnym razem… Teraz dopadł ją kryzys egzystencjalny… choć może bardziej zawodowy. Zaczęła się zastanawiać co ona jeszcze robi tu gdzie jest? W końcu nigdy nie chciała być nauczycielem… poszła na te studia nie ze względu na kwestie pedagogiczne… poszła bo…

Trudne pytania czyli nauczyciel też człowiek

Ponieważ post o tej tematyce pojawia się kolejny raz, może niedokładnie taki sam, aczkolwiek jednak mógłby ktoś powiedzieć “nauczycielskie bzdety”, “użalanie się” itd. to ok może i to treści sfrustrowanego nauczyciela. Ale przy aktualnej “atmosferze rządowej” gdzie walka idzie na marne, gdzie dostajemy po gębach za swoją pracę, to tak, męczy mnie jak cholera, że ludzie postrzegają nauczycielskie grono jak darmozjadów od których, a i owszem, trzeba wymagać, ale oni już dostać nic nie mogą. Dzisiaj jednak nie będę skupiać się na nędznej płacy, kiepskim położeniu społecznym czy tam innym postrzeganiem tych ludzi jakby byli podgatunkiem. Dzisiaj chciałabym skupić się…

Dlaczego my?

Tytuł postu zapewne budzi zastanowienie o czym, że ta baba będzie znowu pisać? Ale nie bez przyczyny jest taki. My, czyli nauczyciele, właśnie ostatnimi czasy zadajemy sobie takie pytanie: dlaczego my? Dlaczego jesteśmy obrzucani błotem? Dlaczego ludzie nie szanują nas? Dlaczego mamy pod górkę? Dlaczego nasz strajk budzi takie kontrowersje, a strajk innych już nie? Dlaczego nam wiecznie wszystko wypominają? I pierdyliard innych dlaczego…. Oświata, a przede wszystkim nauczyciele są postrzegani jako grupa społeczna, która strajkuje właściwie cały czas. Tylko nikt sobie nie zadał pytania czemu. Może dlatego, że nasze strajki nie przynoszą właściwie żadnych rezultatów, a może dlatego, że…

Ludzie schodzą na psy…

Tak mnie naszło koszmarnie, że właściwie coraz gorzej się dzieje w “państwie duńskim”.  Coraz więcej ludzi patrzy przez pryzmat roszczenia. Coraz więcej ludzi choruje, coraz więcej nie radzi sobie z sytuacją otaczającą. Są słabi. Załamania, nerwice, nie mówiąc już o wszelkich dysfunkcjach, które utrudniają życie. Co gorsza nie tym z dysfunkcjami, ale tym z ich otoczenia. I tak oto jesteśmy w mojej pracy…. Dzieci przyswajają cechy rodziców, zaczynają postrzegać świat takim jakim widzą go rodzice. Co więcej, często pewnego rodzaju uszczerbki na ich zdrowiu (czytaj dysfunkcje) powodują, że dzieciom jak i rodzicom wydaje się, że wszystko muszą dostać na tacy.…