Kategoriemama

Dzień Matki

Mama to nie człowiek, to instytucja. Instytucja ogarniająca wszystko od zwykłego przytulenia, bycia opatrunkiem na całe zło świata, poprzez kucharkę, praczkę, sprzątaczkę, kończąc często na pracowniku w jakiejś firmie. Kto jest w stanie tyle trzymać na swoich barkach? Tylko Mama! I czemu świat uparł się, że jedyną osobą, która MUSI podołać temu wszystkiemu jest akurat MAMA? Niestety, jakoś tak sami,  a może i same do tego doprowadziłyśmy. Nie dając miejsca na ogarnianie przez kogoś innego. Nie dając miejsca na ogarnianie przez kogoś innego. I teraz “masz babo placek”. Właściwie trzeba zaznaczyć, ze często, niestety jest to silniejsze od nas samych.…

Odbarwiacz – czy jest mi to potrzebne?

Jak na „panią domu” przystało mój perfekcjonizm kończy się jak się budzę😂 I wiem doskonale, że cywilizacja to cudowna rzecz bi rozwija się w tempie błyskawicznym i tym sposobem pranie pierze się samo, odkurza się dom sam, co poniektórzy mają jeszcze to szczęście, że naczynia zmywają się same, a wyprane pranie suszy się samo🙂 Ale ale…. pranie ktoś musi wrzucić do tego cudu techniki czyli pralki🙂 I tu pojawia się problem‼️ Czemu znowu trzeba dzielić na jasne i ciemne. Jak już pisałam kilka postów temu (tutaj) nie trzeba bo mamy chusteczki wyłapujące kolor i zabrudzenia. Niestety jak na tą „perfekcyjną…

Kuchennie: 3 szybkie obiady

Jak już zaznaczyłam w poprzednich postach, macierzyństwo to szukanie szybkich rozwiązań ( np. obiady), bo czas to w tym okresie naprawdę element drogocenny niczym śladowe ilości złota w rzekach… Zatem grunt to skrócenie czasu, który musimy przeznaczyć na to co koniecznie. A dla matki wariatki, która nie przepada (i to dyplomatycznie powiedziane) za siedzeniem w kuchni i gotowaniem to już niezbędne jest skrócenie tego czasu do minimum. Tu jeszcze pojawia się kolejny element to fakt, że jak macie marudne stworzenie w okresie buntowniczym, bez względu ma wiek i masz spędzić miliony minut przy kuchni, i uwijać się jak wariatka przy…

Parenting: czy to bunt dwulatka?

Czy te fochy, płacze i tupanie nóżką się kiedyś skończy? Czy to zęby idą, a może wkraczamy w okres buntowniczy? I choć psychologia wyklucza pojęcie buntu dwulatka, większość mam się nim posługuje. Szczerze mówiąc nie wiem czy w naszym wypadku jest ten właśnie o to jakże osławiony skok rozwojowy czy nie coś innego. Ale płaczliowść, marudność, jękliwość jest na poziomie ponad przeciętnym. Alternatyw jest kilka: skok rozwojowy – bunt idą 3 i 5 (zęby) wrodzona wredota i marudność po matce meteopatka No każda ewentualność możliwa..Macie jakieś typy? A może jakieś sposoby na radzenie sobie z owym trudnym zwierzakiem, choć może…

Kuchennie: pierogi

Jestem typem uwielbiającym pierogi, generalnie pod każdą postacią:D No może nie urzekają mnie farsze z zawartością rodzynek, ale owoce, ser czy ruskie to moi faworyci:D I właśnie dziś pierogi ruskie:) Co potrzebujecie: CIASTO 300 g mąki 125 ml wrzącej wody 20 g masła 1 jajko sól FARSZ ok. 1 kg ziemniaków 2 paczuszki sera białego (najlepiej tłusty) 2/3 cebule sól, pieprz   Gotujemy ziemniaki, ubijamy i łączymy z serem, doprawiamy solą i pieprzem, a cebulkę podsmażamy na złocisto:) I farsz gotowy. Co do ciasta, banał nie praca. Do mąki dorzucamy szczyptę soli, w szklance z wrzątkiem roztapiamy masło, w drugiej…

Parenting: Złość – rodzica i dziecka

Rodzicielstwo jest tak zaskakujące na każdym kroku, że człowiek wiecznie szuka wyjaśnień, rozwiązań, pomysłów itd. I kolejno z etapami rozwojowymi maluchów przychodzą zagwozdki?!?! Dziś zagwozdka złościowa 😀 Mianowicie, złość u dziecka, złość u rodzica…Wszyscy, o dziwo, jesteśmy ludźmi i mamy emocje, z którymi sobie radzimy raz lepiej raz gorzej. A nasze maluchy dopiero kształcą w sobie tą umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach, czasami niestety jest tak, że te emocje są tak intensywne, że maluch sobie nie radzi, a wtedy pojawia się złość.   Cóż to takiego ta ZŁOŚĆ? Jest to reakcja powodowana często strachem, występuje przy utracie kontroli, często…

Kuchennie: podwieczorek mile widziany

Osobiście nie znoszę bawić się w kucharkę, ale jak wiemy czasami nie ma wyjścia, szczególnie jak się ma dzieci. Tak więc na początku istotne są posiłki zrobione przez rodzica, aby maluch przyzwyczaił się do nowych smaków, struktur, faktur, konsystencji, żeby dieta powolutku była rozszerzana. Więc nie mając wyboru gotuje się różne rzeczy. Od śniadania po kolację spędza mi to sen z powiek. Dziś na tapet biorę podwieczorki, wiecie czasami jest tak, że obiad przesuwa się w czasie i w związku z tym taki oczywisty podwieczorek znika z jadłospisu danego dnia, no zdarza się co zrobić. Ale zazwyczaj u nas są…