Tagi“review”

Recenzja: Sleeping Lip Mask

W mojej magicznej kosmetyczce w listopadzie pojawił się nowy specyfik, nie bez przyczyny nazywam to dość charakterystycznie czyli specyfik. Toż to istny specyfik o magicznych właściwościach. Że miód ma pozytywne działanie nawilżające to wiem, wielokrotnie korzystałam z miodu jako maseczki na spierzchnięte usta. Oczywiście po kilku minutach kończyło się zlizywaniem, aczkolwiek przynosiło to ulgę jakich mało:) Ale terazzzzzz…To jest, jak to młodzież mówi, SZTOS!!! Mówię tu o całonocnej maseczce do ust z miodem i jagodą czyli Honey and Berry Lip Sleeping Mask firmy Prreti. Co ma w składzie? Polyisobutene, Diisostearyl Malate, Octyldodecanol, Petrolatum, Microcrystalline Wax, Beeswax ,Ceresin, Macadamia Ternifolia Seed…

Książkowo: Recenzja ebooka’a PSC

Aleksandra Budzyńska to dla tych co mnie czytają, nie jest to postać anonimowa. Zdecydowanie już o Niej wspominałam. Dziś jednak przychodzę do Was z recenzją ebooka wydanego w ramach self-publishingu czyli przez samą Panią Swojego Czasu czyli Olę. No dobra zaczynamy:) ” Czas na biznes online. Jak wystartować i nie splajtować” autorstwa Oli Budzyńskiej. Jest to ebook, a właściwie można powiedzieć poradnik, choć ja bym bardziej skłonna była do powiedzenia o nim przewodnik. Przewodnik po biznesie online, ale i biznesie w ogóle. Ola jak już wiecie jest od co najmniej dekady związana z zarządzaniem czasem, tego uczyła i tego nadal…

Książkowo: Jak zostać Panią swojego Czasu?

Jak już wiecie, do Oli trafiłam jakiś czas temu. Kobieta mnie tak zmotywowała do działania i zwiększenia samodyscypliny, że od kilku tygodni mam ustalony plan działania, zgodnie z harmonogramem godzinowym. A do tego zdecydowałam się na przeczytanie Jej książki “Jak zostać Panią swojego Czasu?”. Książkę tę można zakwalifikować do grupy poradników. Zarządzanie sobą, czasem. I nie chodzi w niej o to, żeby robić więcej, ale żeby mieć czas, żeby było zrobione, żeby mieć czas na rzeczy, które do tej pory leżały w kącie i nic z nimi nie robiłyśmy, bo “niby” nie mamy czasu. Książka, która czyta się szybko, ma…

IRobot czyli recenzja Roomby

Jakiś czas temu zastanawiałam się na robotem sprzątającym, jednak doszłam do wniosku, że to zapewne taki gadżet i jest zupełnie niepotrzebny. Aż do momentu w którym Julka zaczęła raczkować, a przy zwierzątku typu wolno biegający królik, niestety dla mnie, podłoga wymagała ciągłego zamiatania / odkurzania czy też innego mycia. Więc jak pewnie się domyślacie, stwierdziłam, że chcę / potrzebuję itd…… Żeby chociaż ten jeden codzienny obowiązek zszedł z moich barków. I jak postanowiłam tak też zrobiłam, zdecydowałam się na zakup robota. Zasięgnęłam opinii u GoodsByDi (pseudoreklama;) hihi), no i padło na zakup. Czemu wybrałam ten, a nie inny typ? Wybór…

TOP 5: różności

Ostatni z serii TOP 5 czyli różności. Generalnie, zamysł był taki, żeby pojawiły się tutaj takie rzeczy, które są pojedyncze w danej kategorii i nie da się utworzyć poszczególnych TOP. Zatem są tu elementy bez których nie funkcjonuję. I tak jak poprzednim razem, zdaję sobie sprawę z tego, że da się bez nich żyć. Nie są niezbędne czy też bez nich jak bez powietrza, ale doceniam to, że je posiadam i aktualnie nie wyobrażam sobie pozbawić się ich w codziennym życiu. Tak więc…. 5 Pomadka, balsam do ust, błyszczyk to coś co teraz dla mnie zgrywa podstawową rzeczą do pielęgnacji…

Kącik książkowy: ISOM i ISOŚ

Dawno nie pojawiały się posty książkowe, spieszę wytłumaczyć się, choć uważam, że wiecie czemu:D Tak, zdecydowanie jestem typem, który przy małym dziecku kompletnie nie odnajduje na to czasu. I co prawda przez te 8 miesięcy przeczytałam dwie książki na pewno ( o nich zaraz przeczytacie), ale była to lektura niewątpliwie szybka. Takie lubię najbardziej. Więc na “ciężkie” pozycje nie mam najzwyczajniej ani siły ani czasu. Wolę jednak tą przysłowiową godzinę wcześniej się położyć spać niż poświęcić ją na coś zupełnie innego. A więc…. Zapewne tym niewtajemniczonym tytuł posta kompletnie nic nie mówi – zadziwiające, bo toż to praktycznie cały internet…

TOP 5: chemia gospodarcza

Druga część zestawienia TOP 5, a tym razem pod “klawiaturę” poszła chemia gospodarcza. Czyli nic innego jak detergenty do zadań specjalnych 😉 Tak, no ustalmy, że ja pedantką nie jestem, a sprzątanie raczej traktuję po macoszemu. Nigdy nie byłam w tej dziedzinie perfekcjonistką, a umiejętności organizacyjne to nie to samo co sprzątające. Do tego jak mnie ktoś zna to wie, że ja nie umyję nawet jednej szklanki bez rękawiczek. Będąc dzieckiem tak się nauczyłam i tak już mi zostało, więc jak nie mam rękawiczek to szklanka zostaje w zlewie, sorry ” taki mamy klimat”  🙂 Tak więc to co używam…