Trudne pytania czyli nauczyciel też człowiek

Ponieważ post o tej tematyce pojawia się kolejny raz, może niedokładnie taki sam, aczkolwiek jednak mógłby ktoś powiedzieć “nauczycielskie bzdety”, “użalanie się” itd. to ok może i to treści sfrustrowanego nauczyciela. Ale przy aktualnej “atmosferze rządowej” gdzie walka idzie na marne, gdzie dostajemy po gębach za swoją pracę, to tak, męczy mnie jak cholera, że ludzie postrzegają nauczycielskie grono jak darmozjadów od których, a i owszem, trzeba wymagać, ale oni już dostać nic nie mogą. Dzisiaj jednak nie będę skupiać się na nędznej płacy, kiepskim położeniu społecznym czy tam innym postrzeganiem tych ludzi jakby byli podgatunkiem. Dzisiaj chciałabym skupić się…

Parenting: wspomagam rozwój

Jako rodzice wiemy doskonale, że rozwój dziecka, szczególnie na pierwszym etapie życia, jest niewyobrażalnie ważny. Do momentu pełnego ukształtowania się mózgu, dziecko chłonie jak gąbka wszystko co się da. Dlatego tak ważne jest, aby rozwój psychofizyczny dzieci wspierać. I tu ile rodziców tyle kwestii można by było poruszyć. Dla jednego coś jest złe, a dla drugiego idealne. Mózg dziecka jest tak szybko rozwijający się, że rodzice mogą to niemal namacalnie obserwować. Dziecko jednego dnia czegoś nie robi, a drugiego opanowuje to perfekcyjnie. W przypadku niemowląt u których możemy zaobserwować jakieś problemy głównie z fizjologią ruchu powinnyśmy natychmiast udać się do…

Od pomysłu do realizacji

Jako, że Nowy Rok to głównie postanowienia noworoczne, do których, ustalmy mam stosunek lekko drwiący, gdyż zazwyczaj te wszelkie postanowienia przestają być istotne już 3 stycznia… Zatem jeśli chcesz coś w życiu zmienić to musisz do tego podejść dość pragmatycznie… Należy najpierw zrobić najtrudniejszy, pierwszy krok czyli podjąć decyzję o zmianie. To następnie będzie trzeba plan wdrożyć w życie. I tak właśnie na początku jesieni podjęłyśmy decyzję o powstaniu dzieła naszego czyli ebook’a. I co prawda wiemy, że tego kwiatu pół światu, ale czego nauczyciele potrzebują? Notorycznie szukają nowych inspiracji, nowych ćwiczeń itd. Więc może nam się to uda. O…

Dlaczego my?

Tytuł postu zapewne budzi zastanowienie o czym, że ta baba będzie znowu pisać? Ale nie bez przyczyny jest taki. My, czyli nauczyciele, właśnie ostatnimi czasy zadajemy sobie takie pytanie: dlaczego my? Dlaczego jesteśmy obrzucani błotem? Dlaczego ludzie nie szanują nas? Dlaczego mamy pod górkę? Dlaczego nasz strajk budzi takie kontrowersje, a strajk innych już nie? Dlaczego nam wiecznie wszystko wypominają? I pierdyliard innych dlaczego…. Oświata, a przede wszystkim nauczyciele są postrzegani jako grupa społeczna, która strajkuje właściwie cały czas. Tylko nikt sobie nie zadał pytania czemu. Może dlatego, że nasze strajki nie przynoszą właściwie żadnych rezultatów, a może dlatego, że…

2018 – podsumowanie

Tak samo jak poprzedni i ten rok przyniósł bardzo dużo wyzwań. Bycie mamą tak żywiołowej dziewczynki to nie lada wyzwanie. W maju Julka skończyła roczek, zaczęła chodzić, potem biega, coraz więcej rozumie, bawi się, maluje i choć jej koncentracja nie jest już jak u mrówki, to daleko jej jeszcze do koncentracji kota:) Nie mniej jednak każdy dzień przynosi nam nowe przygody. Plus taki, ze zakończyliśmy wcześniacze wizyty kontrolne u wszystkich z możliwych lekarz, wynik pozytywny. Uszłyśmy obronną ręką. Dałyśmy radę, rozwijamy się prawidłowo, oczywiście z miesięcznym opóźnieniem, ale prawidłowo. A to najważniejsze. W czerwcu zakończyłam wszystkie możliwe urlopy: macierzyński, rodzicielski…

Gościnnie: Kontrola

Wiedziała, że nie będzie łatwo. W końcu nigdy nie dogadywała się ze swoją mamą. Ale co miała zrobić? Musiała się do niej wprowadzić, skoro zmuszono ją do natychmiastowego oddania klitki. Tak, tak, dostała propozycję przygarnięcia od swoich Pszczółek Pomocnic. Oczywiście. Ale nie mogła na tak długo się do nich wprowadzić. Tu nie chodziło o tydzień czy dwa…. przed nią był cały miesiąc czekania, aż remont się zacznie, a potem pewnie kolejny, żeby się skończył…. Rodzicielka z radością rozpowiadała wszem i wobec, że pewnie będą razem mieszkały przez co najmniej trzy miesiące. Jej niedoczekanie… za żadne skarby świata. Nie wytrzymałaby tu…

Pierniczkowo

Dzisiaj bardzo króciutki post. Święta kojarzą mi się zdecydowanie z korzennymi przyprawami. Pierniczki na ten moment w roku są dla mnie ideałem. Dlatego też podzielę się z Wami przepisem. Oczywiście znalezionym w otchłani internetu, ale wypróbowałam i naprawdę są smaczne. Jeśli zależy Wam na pierniczkach miękkich, to te są dla Was:) Co potrzebujecie? 2 szklanki mąki 3/4 szklanki słodu (w oryginale jest cukier, ale sprawdziłam i syrop z agawy też się nadaje) 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej ok. 2 łyżeczek przyprawy piernikowej ( oczywiście możecie sami ją w domu skomponować: cynamon, imbir, gałka, kardamon, goździki itd.) 2 jajka (1 jajko do ciasta,…