Parenting: Spanie jest przereklamowane

Sen jakże istotny element w życiu człowieka, przynajmniej wydawało mi się tak do pewnego momentu w życiorysie. Potem zostałam mamą. Zapytacie co takiego się zmieniło?! Nie, no skąd nicccccc…Zupełnie, śpię ile chce, dziecko śpi na okrągło. Super hiper bym rzekła.

I tutaj Moi Państwo wchodzi na scenę ŻYCIE z RZECZYWISTOŚCIĄ pod rękę 😀 Czyli owszem dziecko śpi, ale nie wtedy, kiedy być sobie tego życzyła/a. Śpi na przemian z jedzeniem/płaczem/zabawą…Wybierz właściwe, bo przecież jak już temat sam ogłosił SEN jest przereklamowany.

Zgodzę się, że na samym początku to tego spania dziecięcego jest jakby więcej, za to rodzicielskiego zdecydowanie mniej niż norma by wskazywała. Czyli dziecię śpi, a Ty latasz jak kot z pęcherzem, bo starasz się ogarniać wszechświat. Potem przychodzi noc, budzenie na jedzenie. Więc spanie dla rodzica średnia sprawa, ale cieszysz się bo maluch śpi smacznie.

Zaczyna się wierzyć, że te statystyczne ilości snu, którego owy dzieć potrzebuje faktycznie jest tak dużo, że się może wreszcie człowiek wyśpi, jak już karmić w nocy przestanie…Well, niedoczekanie!!! Jak tylko rodzic to pomyślał, czujnik w głowie dziecka uruchamia wersję atakującą co by przypadkiem nie spać za długo, co by usypianie trwało milion lat, bo co tam….

I jest już tylko pod górkę…Czyli rodzic płacze, zawodzi i zgrzyta zębami bo nadchodzi czas usypiania…. A to trwa tyle, że ma się wrażenie, że prócz siedzenia pod tym łóżeczkiem, który ma wyjątkowo niewygodne szczebelki, nic innego nie robisz. Nie ma znaczenia liczba drzemek, brak drzemek jak się okazuje też nie ma znaczenia, bo ostatnio ich mamy co któryś dzień ZERO, wielkie, puchate i tłuściutkie ZERO!!! Nadal nic!!! Trwanie usypiania też jest kwestią dobijającą, czyli 45 min i więcej. I, o zgrozo, nie ma zależności w stosunku do długości trwania drzemki.

Źródło: demotywatory.pl

Szczerze stwierdzam, że chroniczne niewyspanie prowadzi u mnie chyba już do zaburzeń emocjonalnych… Czy ma ktoś receptę na to spanie? Czy kiedyś spanie wróci do łask, nie pytam o moment, kiedy trzeba do przedszkola/szkoły itp…? Tak, wiem, xanax, hydroksyzyna czy inny haloperidol nie wchodzi w gre:D

A teraz…Keep Calm and Carry On:)