Tagi“recenzja”

Recenzja: Lisap czyli produkty do włosów

Jakiś czas temu na blogu był konkurs z marką włoską prosto z Mediolanu czyli Lisap Milano. Dziś skrobnę Wam kilka słów, którymi mogę się z Wami podzielić po użyciu dwóch kosmetyków tej firmy. Otrzymałam do testów od firmy dwa produkty, odżywkę do włosów i nabłyszczacz, jak mnie znacie to wiecie, że ten drugi produkt od razu mnie zainteresował:) Nabłyszczacz? Tak jak do liści kwiatów? A jak przeczytałam zapewnienia producenta o braku obciążenia włosów….już możecie się domyślić, jak bardzo chciałam tym spryskać włosy!!!! Ale zanim o nabłyszczaczu to o odżywce, bo jak wiemy wszystko zaczyna się od podstawy czyli dobrego odżywienia.…

Recenzja: Lierac Hydragenist i Diopti

Udało się wygrać w konkursie „Testuj z Superestylerami” w firmie Lierac i tym sposobem mogę podzielić się z Wami opinią na temat trzech produktów tej firmy. Lierac słynie z dobrych kosmetyków, dopasowanych do skóry. Oczywiście trzeba się liczyć z dość wysoką ceną, ale za jakość się płaci. Otrzymałam paczuszkę, a w pudełeczku list przewodni i trzy kosmetyki, dopasowane do tego co przekazałam firmie. Dwa produkty nawilżające i jeden przeciwzmarszczkowy. Co wchodziło w skład mojego zestawu, mianowicie mgiełka na dzień dobry wraz z serum czyli dawka nawilżenia z serii Hydragenist oraz walka ze zmarszczkami czyli krem pod oczy z serii Diopti.…

Nowa firma na rynku i rozdanie

Pielęgnacja i stylizacja włosów to temat przewodni. Pojawiła się firma na polskim rynku, włoska firma dedykowana właśnie włosom. Lisap z Mediolanu:) Firma ma 65 letnią tradycję, w ofercie ma pielęgnację czyli szampony, odżywki czy oliwki, ale także stylizacja nie jest jej obca (pianki, lakiery etc.) kończąc na farbach do włosów. Lisap ma również dedykowaną linię dla mężczyzn. Produkty są profesjonalne i innowacyjne. Myślę, że warto spróbować czegoś nowego. Podjąć wyzwanie testowania. Sama się na to piszę:) Co przykuło moją uwagę to farby pastelowe, chwilowy zawrót głowy. Fajne rozwiązanie na wakacje. Dodatkowo to co jest aktualnie tak popularne czyli regeneracja włosa,…

Kiehl’s i moje wrażenia

O firmie Kiehl‚s słyszałam od dłuższego czasu – oczywiście w kontekście wielu bestsellerowych produktów w tym jeden z najsłynniejszych na polskiej blogosferze czyli Midnight Recovery. A zupełnym przypadkiem okazało się, że firma otworzyła sklep w Manufakturze, zachęcona utrzymanym w stylistyce apteki, weszłam do sklepu, gdzie zakupiłam ich produkt. Sama firma szczyci się wieloletnią tradycją, dobrymi produktami, skutecznością, ale znana jest również z wystroju, kolorystyki – znajdziecie tam pełno kolorów, półki jak w starej aptece, farmaceutyczne fartuchy i pełno różnych zlewek, pipet czy innych szklanych urządzeń do odmierzania, mieszani i komponowania perfekcyjnego składu produktów. Niektóre z nich mają miano dermokosmetyków –…

Semilac – czy warto?

Jakiś dłuższy czas temu, po spotkaniu blogerek, które organizowałam, na którym jeden ze sponsorów przekazał nam vouchery na zabieg manicure w swoim salonie (Celebrity Nails – zresztą recenzja była na blogu) zrobiłam po raz pierwszy paznokcie hybrydowe. Zawsze myślałam, że to raczej nie dla mnie, bo lubię malować paznokcie na różne koloru, relaksuje się i odprężam. A to jednak przy hybrydzie ograniczone bo kolor możesz nosić aż 3 tygodni. Ale mówię sobie, spróbuję co mi szkodzi. Zrobiłam i się zafascynowałam. Bo kolor przez długie 2,5 tyg był piękny, intensywny, paznokcie błyszczały jakby dopiero były pomalowane, nic nie odpryskiwało. Zatem stwierdziłam,…

Książkowy kącik: Coraz mniej olśnień

Oglądając kanał Szusz wielokrotnie słyszałam jak Weronika poleca książki Ałbeny Grabowskiej. I tak zachęcona lekturą książek tej autorki, zdecydowałam się. I tak w moim księgozbiorze pojawiła się pozycja pod tytułem „Coraz mniej olśnień”. Co mówi nam internet o tej książce? „Trzy kobiety. Trzy sposoby na życie. Jedna tajemnica czy może – jedno olśnienie? To powieść o losach Leny, Marii i Aliny, które dzieli tak wiele, że nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Oto one: stylistka w magazynie kobiecym, kucharka w barze mlecznym i była gwiazda dziennikarstwa. Nie wiedzą o sobie, ale są połączone niewidzialną nicią.  Każda ma za sobą…

Książkowy kącik: Dom Tajemnic

Ostatnio dostałam książkę do ręki ze słowami: musisz koniecznie to przeczytać! I zdecydowałam się przeczytać. Mowa tu o książce Lorena Martin D. wydanej w  2013 roku czyli „Dom Tajemnic”. Jednej z wielu tej autorki, została ta książka okrzyknięta jedną z najlepszych tej autorki. I tak więc zaczęłam wieczór z książką, której skrót prezentował się tak: „Historia głównej bohaterki Amandy rozpoczyna się, gdy otwiera ona kuferek z rodzinnymi sekretami. To, co tam zobaczyła, skłoniło ją do poszukania odpowiedzi. Nikt z rodziny jednak nie chce jej w tym pomóc, więc postanawia dowiedzieć się wszystkiego na własną rękę. W poszukiwaniu kobiety, która jednoznacznie…