Tagi“nauczyciel”

Gościnnie: postanowienie

Ponownie w moich skromnych progach gości K., zapraszam do lektury:D Pszczółki się radują z takiej płodnej inwencji twórczej:D  Remont w toku. Ze szczęścia fruwała pod sufitem. Nie mogła doczekać sie momentu przeprowadzki. Co tam, że nie miała jeszcze mebli, że na drzwi do łazienki miała czekać kolejnych 6 czy nawet 7 tygodni… nieistotne! Byleby iść do siebie…. ale o tym następnym razem… Teraz dopadł ją kryzys egzystencjalny… choć może bardziej zawodowy. Zaczęła się zastanawiać co ona jeszcze robi tu gdzie jest? W końcu nigdy nie chciała być nauczycielem… poszła na te studia nie ze względu na kwestie pedagogiczne… poszła bo…

Trudne pytania czyli nauczyciel też człowiek

Ponieważ post o tej tematyce pojawia się kolejny raz, może niedokładnie taki sam, aczkolwiek jednak mógłby ktoś powiedzieć “nauczycielskie bzdety”, “użalanie się” itd. to ok może i to treści sfrustrowanego nauczyciela. Ale przy aktualnej “atmosferze rządowej” gdzie walka idzie na marne, gdzie dostajemy po gębach za swoją pracę, to tak, męczy mnie jak cholera, że ludzie postrzegają nauczycielskie grono jak darmozjadów od których, a i owszem, trzeba wymagać, ale oni już dostać nic nie mogą. Dzisiaj jednak nie będę skupiać się na nędznej płacy, kiepskim położeniu społecznym czy tam innym postrzeganiem tych ludzi jakby byli podgatunkiem. Dzisiaj chciałabym skupić się…

Dlaczego my?

Tytuł postu zapewne budzi zastanowienie o czym, że ta baba będzie znowu pisać? Ale nie bez przyczyny jest taki. My, czyli nauczyciele, właśnie ostatnimi czasy zadajemy sobie takie pytanie: dlaczego my? Dlaczego jesteśmy obrzucani błotem? Dlaczego ludzie nie szanują nas? Dlaczego mamy pod górkę? Dlaczego nasz strajk budzi takie kontrowersje, a strajk innych już nie? Dlaczego nam wiecznie wszystko wypominają? I pierdyliard innych dlaczego…. Oświata, a przede wszystkim nauczyciele są postrzegani jako grupa społeczna, która strajkuje właściwie cały czas. Tylko nikt sobie nie zadał pytania czemu. Może dlatego, że nasze strajki nie przynoszą właściwie żadnych rezultatów, a może dlatego, że…

II Międzynarodowy Kongres Języków Obcych PASE

Od 5 lat z Kasią jeździmy w maju do Warszawy, czekamy na te dni przez cały rok:) Bo w Warszawie w maju odbywa się Kongres Języków Obcych PASE. Ci co śledzą od pewnego czasu blog, wiedzą o co chodzi, jeśli jesteś tutaj od niedawna, to Kongres Języków Obcych to coroczne wydarzenie 3 dniowe, na które zjeżdżają się lektorzy, nauczyciele, dyrektorzy szkół publicznych i prywatnych i biorą udział w wielu prelekcjach, wykładach, warsztatach prowadzonych przez specjalistów z dziedzin metodyki, pedagogiki. Są to zarówno polscy eksperci jak i co najważniejsze, sławy z całego świata nauczycielskiego:D np. Jeremy Harmer czy Michael Swan. Z…

Life w stylu belfra

Są ferie zimowe, w naszym województwie ostatni termin. OMG!! Tak długo czekać! Nie idzie sobie wyobrazić poziomu zmęczenia zarówno nauczycieli jak i uczniów. Ostatniego dnia to już wszyscy zamiatali podłogę nosem, byle tylko iść do domu i zacząć te długo wyczekiwane, upragnione wolne. I co taki szary belfer może robić w ferie zimowe, ano życie szarego nauczyciela jest w ferie proste – taki oto nauczyciel może jechać gdzie chce, robić co che, kiedy chce i z kim chce:D Czyż nie jest to cudowne?! Owszem, ale polskie społeczeństwo zaraz zacznie: taki to pożyje, nic nie robi, praca jaka praca lekka i…

Koniec szkoły – WAKACJE

Kolejny rok szkolny dobiegł końca! W końcu! Wiem, wiem taki zawód sobie wybrałaś, tak tak, to Twoje powołanie, ale….. Ale czy czasem nie można mieć dość, kiedy kulminacja emocji przychodzi, kończy się wena i kreatywność, cierpliwość już niedomaga!!!????? Tak, może. Zatem dotrwaliśmy, przyszedł długo wyczekiwany koniec. Owszem, różnica jest podstawowa – jako uczennica na koniec roku czekałam już od 1 września, jako nauczyciel czekałam od kwietnia, mniej więcej w tym czasie następuje sam wzrost zmęczenia i nie opada aż do samego końca. Ale doczekałam!!! Zatem możemy odpoczywać, leniuchować, nie wiedzieć, który jest dzień tygodnia i wstawać o której chcemy. Wbrew…

Papierkologia stosowana….

Taki właśnie powinni utworzyć kierunek studiów – papierkologia stosowana! Jako że jest już pies w społeczeństwie to co tam niech będzie papierkologia. Zawsze jak chodziłam do szkoły to wydawało mi się, że to my uczniowie mamy przechlapane – sprawdziany, kartkówki, prace domowe, rozprawki, referaty, odpowiedzi i tysiące innych rzeczy. Dziś wiem, że wcale tak nie jest, ale zawsze jeśli chodzi o uczniów to będą myśleli, że właśnie to oni mają najgorsze życie na świecie, a taki nauczyciel żyje sobie świetnie, zarabia, jest po tej lepszej stronie barykady i ma w końcu wakacje. Ale ale…. Wiem, każdy kto nie miał nigdy…