TAG: Mój pierwszy raz…..

W nawiązaniu do fimu Red Lipstic Monster i The Oleskaaa dostępnym pod tym linkiem….Kilka moich odpowiedzi na pytania z filmu:)

1. Czy rozmawiasz jeszcze ze swoją pierwszą miłościa?

Nie, nie rozmawiam od dłuższego czasu, nawet nie widuje, jako, że to osoba z którą chodziłam do podstawówki, a wiele czasu upłyneło i wiele się zmieniło.

2. Jaki był Twój pierwszy napój alkoholowy?

Z tego co pamiętam, był to likier czekoladowy. I żeby nie było ilość była minimalna:)

3. Jaka była Twoja pierwsza praca?

Moja pierwsza praca i to taka poważna:) to sprzedaż w butiku w łódzkiej manufakturze.

4. Jaka była pierwsza osoba, która do Ciebie dziś napisała?

Dzisiaj pierwsza była moja urocza Ksieńka:)

5. Jaka była pierwsza osoba o której dziś pomyślałaś?

K. – jako, że chrapał obok:)

6.Gdzie po raz pierwszy leciałaś samolotem?

Był to lot nie z tej ziemi:) Nad Bałtykiem, samolot awionetka:)

7. Gdzie po raz pierwszy zostałaś na noc?

Nie mam pojęcia – może u babci, a potem to kolonie, nie kojarzę tego.

8. Kto był pierwszą osobą z którą dziś rozmowiałaś?

Jeśli chodzi o rozmowy via gg to Kasia, a telefon to moja babcia.

9. Co było pierwszą rzeczą jaką dzisiaj zrobiłaś?

Po wstaniu z łóżka to było zrobienie kawy.

10. Jaki był pierwszy koncert na którym byłaś?

Był to zapewne koncert muzyki klasycznej i to pewnie w Pałacu Herbsta.

11. Pierwsza złamana kość.

Nigdy nie miałam nic złamanego, zwichnięcia tak, złamanie nie.

12. Pierwszy piricing.

Na bank byłam mała, chyba w przedszkolu – przekłucie uszu pistoletem.

13. Pierwsze państwo za granicą, w którym byłaś.

Słowacja – przeszłam ścieżką rowerową na drugą stronę.

14. Pierwszy film, który pamiętasz.

Nie pamiętam:) Mój czas to jakieś “Uwolnić Orkę” czy “Ania z Zielonego Wzgórza”, ale co było pierwsze – nie wiem.

15. Pierwsza uwaga w dzienniczku.

Nie miałam uwag w dzinniczku, może kiedyś słowną dostałam, ale to chyba upomnienie było:)

16. Pierwszy współlokator.

Nie miałam współlokatora – mieszkałam z mamą, a teraz z K. Myślę, że tych dwoje nie zaliczę do kategorii współlokator.

 

A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂