Kategoriezdrowie

Dylematy mamy

Tak jak zapowiadałam, na blogu będą się pojawiać “dzieciowe” wpisy, zatem tych “niedzieciowych” przepraszam, ale dziś nie poczytają nic co ich może zainteresować. Nie wiem czy wiecie, ale 17 listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Wcześniaka, a że jednego takiego mam w domu to temat jest mi niezmiernie bliski. I ja dziś o tym wcześniactwie chwile zajmę. Wcześniakiem jest dziecko urodzone pomiędzy 22, a 37 tygodniem ciąży. I są tygodnie lepiej rokujące i tygodnie gorzej rokujące. Nie jestem lekarzem, więc nie będę tu sprzedawać medycznej wiedzy, od tego są lekarze, niektórych polecam: mamaginekolog  tutaj mamy wiedzę od strony osób, które muszą pomóc urodzić…

Recenzja: Soap Deli cz. 1

Postanowiłam napisać recenzję Soap Deli, z bardzo błahego powodu, ale o tym na koniec – zresztą w trakcie czytania się zorientujecie. Ale do rzeczy, Soap Deli czyli naturalne mydła z Łodzi. To rodzima firma pewnej farmaceutki, pełnej życia i inwencji twórczej – tak można w skrócie opisać Panią Ewę po przeczytaniu Jej strony internetowej. Produkty zaczęłam stosować, można powiedzieć z pełną dokładnością 17 maja 2017 roku, ale słyszałam już o nich zdecydowanie wcześniej. Pani Ewo, niektórzy robią Pani taki PR, że trzeba pomyśleć nad zatrudnieniem tego “marketingowca” 😉 Tak mówię tu o swojej MAMIE 🙂 Widzicie jak to jest jak…

Moja przygoda z karmieniem

W czasie ciąży byłam przekonana, że karmienie piersią to super sprawa przynajmniej przez pierwsze pół roku. I tak sobie założyłam. Media, generalnie cały świat promuje KP (karmienie piersią) jakby inna alternatywa od razu miała zamordować dziecko, a co najmniej skrócić mu życie albo spowodować przeróżne choroby. Co prawda, ja jestem realistką i logiczne myślenie mam we krwi. Rzeczywistość jednak dla mnie nie okazała się taka kolorowa jak w magazynach czy w internecie promującym ten rodzaj karmienia. Ten wpis jest raczej w kategorii tych bardziej osobistych. Ale stwierdziłam, że chcę o tym napisać, bo serio nikt o tym nie mówi. Owszem…

Wszystkie strony….macierzyństwa

Minęło już trochę czasu od kiedy wróciłyśmy ze szpitala. Powoli pojawiają się przebłyski nadziei na to, że może ogarnę jakoś temat posiadania/dbania/opiekowania się dzieckiem. Bo tak serio – czemu nie dają instrukcji obsługi w szpitalu?! Dla mnie Maluch mówi obcym językiem, nie komunikuję w transparentny sposób i wszystko niestety jest od tegoż Malucha uzależnione…włącznie z chodzeniem do łazienki, jedzeniem itd. Jest miliardy rysunków czy zdjęć obrazujących macierzyństwo/tacierzyństwo albo jak to woli trudy życia świeżo upieczonych rodziców i do tej pory myślałam, że tylko część tak faktycznie ma. A moje dziecko…nie no skąd… będzie cudowne, ułożone od samego momentu opuszczenia mojego…

Wszystko stanęło na głowie

Po wielkich przeżyciach, chwilach grozy, nagłym wyjeździe na IP z wysokim ciśnieniem, jak się później okazało zagrażającym stanem przedrzucawkowym, nagłej operacji CC Julka przyszła na świat. Przyszła dokładnie 8 maja 2017 roku w poniedziałek, o godzinie 12:05, mierząc 46 cm i ważąc całe 1950 g. Za to z APGAR 10 🙂 I z Jej przybyciem świat stanął na głowie – tak wcale nie żartuję!! Pobyt w szpitalu – przed porodem myślałam, że leży się z jakieś 4 dni – trwał całe 10 dni!! I wspominamy je bardzo kiepsko. Przeszłyśmy kilka faz – od zupełnego nieogarniania wszechświata, łapanie zawiasów w każdej…

Kuchennie: Bananowy chlebek wersja muffinki

Chlebek bananowy to troszkę zdrowsza wersja zwyczajnych babeczek, napchanych cukrem, już nie mówiąc o kupnych, z pełną gamą różnych E i wszelkich konserwantów:D Oczywiście, nie musicie bawić się tak jak ja – czyli tworząc muffinki, możecie rzeczony chlebek zrobić w keksówce. Bazą chlebka jest ciasto, do którego dodajemy wedle uznania to co lubimy z bakalii, a czasem możemy trochę podkręcić smak, dodając kostkę ulubionej czekolady. Składniki: 3-4 banany dojrzałe 75g roztopionego masła 3/4 szklanki cukru 1 jajko 1 łyżeczka wanili 1 łyżeczka sody szczypta soli 1 i 1/2 szklanki mąki (pszennej, pełnoziarnistej – dowolnej)   A teraz co robimy? Na…

Kilka faktów o: kwas foliowy

Co mają wspólnego żółtko jajka, pszenica i sałata?! A no właśnie są bogate w kwas foliowy. Większość z Was w tej chwili sobie nie wiem co pomyślała, ale stawiam, że większości z Was kwas foliowy kojarzy się tylko z ciążą i tabletkami łykanymi dla zdrowia płodu. I owszem, głównie tak jest, ale nie aż tak zawsze:D Weźcie do ręki pierwszy z brzegu suplement diety – w każdym z nich mimo wielu różnych witamin czy substancji mineralnych jest też kwas foliowy, ale dlaczego? Kwas foliowy czyli inaczej zwana witamina B9, witamina M czy też folian, folacyna to substancja potrzebna każdemu człowiekowi…