Kategoriezdrowie

Kuchennie: 3 szybkie przepisy

Jakby nie było, ciągle gotuję, owszem z własnej woli, bo przecież dzieć jeść coś musi. Zatem obcykałam sobie kilka przepisów, które u nas notorycznie goszczą, a że i owy dzieć je lubi to polecam:)   Placuszki pomidorowe Generalnie, Julka lubi praktycznie wszystkie placuszki:) Więc problemu z nią nie ma:) Cukiniowe w wersji standardowej, w wersji ziemniakiem czy też z pomidorem nie robią różnicy. Ale dzisiaj  skupmy się na placuszkach pomidorowych czyli inspiracja od Alaantkowe 🙂 Troszeczkę zmodyfikowana wersja, bo ja tam lubię wprowadzać zmiany:) 3 pomidory bez skórki, pokrojone w drobną kostkę 1 łyżka amarantusa ekspandowanego 4 łyżki mąki pszennej…

Recenzja: Segregator Jestem kobietą

Jak już doskonale wiecie jestem szczęśliwą posiadaczką segregatora #jestemwciąży, #jestemdzieckiem oraz dwóch Instaserialii. A do tego zacnego grona dołączył właśnie segregator #jestemkobietą. I to o nim dziś kilka słów, bo uważam, że jest to kolejny produkt, który promuje zdrowie, ale jest ogromnie przydatny w posiadaniu uporządkowanej dokumentacji medycznej. Zatem, sam segregator wykonany jest, jak i jego poprzednicy, bardzo solidnie, twarda oprawa, mocne zapięcie w środku. Koperty są sztywne i pakowne. Każda koperta jest zaopatrzona w pigułkę wiedzy. Jakie wykonywać badania, w jakim wieku, jakie są infekcje dróg rodnych, jak się je leczy, jakie są choroby przenoszone drogą płciową, jakie są…

Kuchennie: Fritata czyli omlet

Dzisiaj szybki przepis w zasadzie można by go nazwać: co się nawinie i ile wlezie:D Nie znajdziecie tutaj konkretnych ilości, przyjmijmy, że wrzucicie sobie tutaj takie warzywa / sery czy nawet mięso, jeśli oczywiście żyć bez niego nie możecie. Frittata to dla mnie omlet w wersji na słono, duża ilość warzyw, przyprawy, ser i jajka. To podstawa. Do rzeczy, co potrzeba: chwila czasu, patelnia, olej lub inny tłuszcz np. olej kokosowy czy oliwa z oliwek, co wolicie, przyprawy no i co się nawinie: cebula lub szczypiorek papryka cukinia / bakłażan pomidor szpinak / roszponka / botwinka lub inna zielenina ser…

Karmię jem wszystko

Znowu wracam do tematu parentingowego. Mamy mające małe dzieci czy też pamiętające jak to się owe niemowlę karmiło. Czy poszło karmienie piersią, czy może butelka, a może jedno i drugie. I ja tu zupełnie nie będę się rozkliwiać na temat samego karmienia, bo uważam, że każda mama ma prawo wyboru, to jest jej wybór i nie ma co dywagować czy dobry czy nie, bo każdy jest dobry jeśli mama tak uważa, koniec i kropka. Ja tu chciałam się podzielić swoimi przemyśleniami, albo powinnam powiedzieć “wylać” nerwy… Bo głównie mnie się rozchodzić będzie nie o zjawisko co lepsze KP czy MM,…

Streetcom: Jack Daniels Fire

Jakiś czas temu zostałam Ambasadorką kolejnej akcji, tym razem coś dla dorosłych:D Zatem post przeznaczony jest dla czytelników 18+:) Jack Daniels czyli znana na całym świecie whiskey z USA, dokładnie ze stanu Tennessee. Można pić w wersji drinkowej, on the rocks czy też w innych wariacjach – zapewne każdy ma swoich faworytów. Ja osobiście słysząc whiskey (bez względu na markę) widzę beczkę dębową, a alkohol jest dla mnie iście “deskowy”. No wiem, ze pewnie bredzę, że znawcy mnie skarcą, ale co poradzę, że smak mi przypomina deskę, choć deski samej w sobie nie jadłam / ciumkałam / lizałam / itd.…

Parenting: Sterylność moim okiem

Jak już się możecie domyśleć z tematu posta, dziś “rozpiszę” się o tej jakże wymyślnej strefie macierzyństwa czyli sterylności w otoczeniu małego dziecka. Tylko nie podejrzewajcie mnie, że potępiam wszystkich działających inaczej – wychodzę z założenia, że każdy decyduje sam i robi tak jak uważa za stosowne. W końcu podobno dorośli jesteśmy! Do pewnego momentu (nie posiadając dziecka) myślałam, że faktycznie to strasznie poważna kwestia, wszystko błyszczy jak wyjęte ze zmywarki po dodaniu nabłyszczacza. Wszystko wygotowane, wyprasowane żelazkiem o najwyższej temperaturze i oczywiście sterylizator jak u dentysty to podstawa. I owszem, jak tylko życie dało mi wcześniaka (nie ukrywając, zwierzaczek…

Recenzja: Soap Deli cz. 3

Soap Deli i nowe odkrycia to dobry początek. Właścicielka firmy, a jednocześnie autorka wszystkich wyrobów to tak kreatywna osoba, że mało kto może się poszczycić taką kreatywnością. Dodatkowo co ważne, stara się brać wszystkie uwagi dla wyprodukowania jak najlepszego produktu. Takiego, który będzie gwarantował łatwość i przyjemność w użyciu, będzie bezpieczny i wydajny. Przynajmniej ja mam takie odczucia. Dziś o wyjątkowym produkcie, który jest w fazie testowej, nie jest dostępny w sklepie na ten moment, ale czekajcie i może się pojawi. Mowa o maśle do ciała. Mam szczęście, że mogę je przetestować, powiem Wam, że sam zapach uwodzi na kilometr.…