Kategorieulubieńcy

Recenzja: Resibo Krem Odżywczy

Od ponad miesiąca używam kremu odżywczego, zdecydowałam się na Resibo. Nie bez przyczyny oczywiście:) Resibo proponuje produkty dobrej jakości, wegańskie, bogate w oleje. Potrzebowałam reanimacji skóry i mimo, że nadal borykam się z problemami skórnymi takimi jak wszelkie niedoskonałości, które oczywiście pojawiają się w określonym momencie w miesiącu, tak również jest to spowodowane niezmiennie stresem i zmęczeniem. Co daje nam krem odżywczy Resibo? Wg producenta krem regeneruje, nawilża, koi i wygładza drobne zmarszczki, linie czy też nierówności. Krem ten bogaty jest w ekstrakt z alg, oleje z: orzecha brazylijskiego, cumaru, manuka, pestek moreli, wyciąg z rabarbaru i nasion dyni oraz…

Recenzja: Chusteczki wyłapujące kolor

Jak każdy dorosły trzeba czasem i pranie zrobić, i owszem, dziś już nie musimy chodzić nad rzekę i prać ręcznie 😉 Nas w tym jakże ambitnym zadaniu wyręcza pralka, lepsza gorsza, z suszarką czy bez, nie ma znaczenia:D Fakt jest jeden, ręcznie to ja nie “piere”…Po co?! A wierzcie mi ja notorycznie piorę!! U mnie dwa prania pod rząd to norma. I może ma to związek z tym, że faktycznie, jakaś gigantyczna pralka moja nie jest, do tego małe dziecko i duże “dziecko” brudzą się na okrągło – więc z braku laku, pranie musi być!! Jak to moja Kasia powiedziała…

Recenzja: Sleeping Lip Mask

W mojej magicznej kosmetyczce w listopadzie pojawił się nowy specyfik, nie bez przyczyny nazywam to dość charakterystycznie czyli specyfik. Toż to istny specyfik o magicznych właściwościach. Że miód ma pozytywne działanie nawilżające to wiem, wielokrotnie korzystałam z miodu jako maseczki na spierzchnięte usta. Oczywiście po kilku minutach kończyło się zlizywaniem, aczkolwiek przynosiło to ulgę jakich mało:) Ale terazzzzzz…To jest, jak to młodzież mówi, SZTOS!!! Mówię tu o całonocnej maseczce do ust z miodem i jagodą czyli Honey and Berry Lip Sleeping Mask firmy Prreti. Co ma w składzie? Polyisobutene, Diisostearyl Malate, Octyldodecanol, Petrolatum, Microcrystalline Wax, Beeswax ,Ceresin, Macadamia Ternifolia Seed…

Recenzja: Tusz do rzęs Fiberlast Eveline

Jeśli czytacie mnie od jakiegoś czasu, zapewne wiecie, że mam swoje ulubione tusze do rzęs. Korzystałam z tuszy w różnych przedziałach cenowych, jedne sprawdziły się lepiej inne gorzej. Od pewnego czasu moimi faworytami były dwa tusze, które kupowałam, Collister oraz L’Oreal.  Jakiś czas temu zakupiłam tusz Eveline Volumix Fiberlast, można powiedzieć, że niejako do tego tuszu powróciłam. Przed tymi wszystkimi testami różnych tuszy, Eveline była firmą jedną w częściej widniejących w mojej kosmetyczce. I tak też po długgggiiim czasie powiedziałam sobie, no dobra zobaczmy czy faktycznie jest tak fajnie. Bo nie pamiętam właściwie jak mi się użytkowało go wcześniej. Co…

Prostownica – hit czy kit?

Jestem typową posiadaczką włosów prostych i to takich, że kiedy je zakręcić to i tak się za moment wyprostują, nawet jak wylejesz na nie litr lakieru. Zatem pewnie zastanawiacie się co takiego, kretynkę jedną, napadło, że sobie zakupiła prostownicę?!? A no właśnie…..To co trzeba powiedzieć to to, że ja generalnie miałam dwa razy w życiu do czynienia z prostownicą, do tego nie ja ją obsługiwałam. Pierwszy raz to studniówka i Pewna Surykatka prostowała mi fryz w urokach mojej łazienki. Podobało mi się, a i owszem, ale ustalmy – MAM PROSTE, więc zbędny wydatek. Drugi raz do keratynowego prostowania, celem uzdrowienia…

Książkowo: 5 TOP książek dla dzieci

Zazwyczaj opisuję książki takie dla nas, dorosłych, ale niestety ostatnio przeczytałam książkę jak byłam jeszcze w ciąży, a tą aktualną (która jest dla każdego) czyli Harrego Pottera czytam już od kilku miesięcy i skończyć nie mogę, bo gdy tylko zasiadam do czytania to padam na rzęsy, w przenośni i dosłownie. Co oznacza jednoznacznie, że jeśli chodzi o książki to rekomendować czy recenzować to mogę co najwyżej książki dziecięce. Więc wybrałam 5 takich, które według mnie lub według Julki są super. Może Wam się ta wiedza do czegoś przyda, może się zastanawiacie nad zakupem dla swoich dzieci lub w prezencie dla…

Chwila dla siebie

Matki chyba już tak mają, że jedyna super hiper chwila dla siebie to ta wielka wyprawa, normalnie jak do SPA, czyli wyjście do biedronki czy innego lidla. I wiecie straszne to jest. Chociaż staram się co wieczór coś zrobić dla siebie to są wieczory, kiedy normalnie mnie się odechciewa nawet myć… Ale, ale, żeby wpis nie zrobił się znowu iście parentingowy (rodzicielski) to skupie się na czymś innym. A więc co wieczór staram się coś zrobić. A jest to peeling, maseczka czy inne chłodzenie gałek ocznych, hihi. I powiem Wam, że całkiem fajne produkty dzięki temu udało mnie się przetestować,…