Recenzja: Chusteczki wyłapujące kolor

Jak każdy dorosły trzeba czasem i pranie zrobić, i owszem, dziś już nie musimy chodzić nad rzekę i prać ręcznie 😉 Nas w tym jakże ambitnym zadaniu wyręcza pralka, lepsza gorsza, z suszarką czy bez, nie ma znaczenia:D Fakt jest jeden, ręcznie to ja nie “piere”…Po co?! A wierzcie mi ja notorycznie piorę!! U mnie dwa prania pod rząd to norma. I może ma to związek z tym, że faktycznie, jakaś gigantyczna pralka moja nie jest, do tego małe dziecko i duże “dziecko” brudzą się na okrągło – więc z braku laku, pranie musi być!!

Jak to moja Kasia powiedziała ostatnio: jak u Ciebie nie chodzi pralka to jest szok! No właśnie, dlatego jakbym jeszcze musiała dzielić na białe, czarne, kolorowe, srakie, owakie itd. TO BYM SIĘ CHYBA POCHLASTAŁA!!!

I tu przychodzi mega super produkt, o ja Cię, jak ja go uwielbiam!! Wstyd, że odkryłam go jakiś rok temu dopiero, o zgrozo!!

CHUSTECZKI WYŁAPUJĄCE KOLOR PRANIA

Na rynku spotkacie multum różnych firm, większość wypraktykowałam, cenowo się różnią. Ale jakościowo są wszystkie zbliżone do siebie. Są chusteczki firmy Lidl (Formil), Rossmann (Domol), Dr. Beckmann, Vanish czy K2r. I zaleceniach macie rozłożone chusteczki wkładać po jednej do pralki, w przypadku kiedy mamy ubranka z ryzykiem większego puszczenia farby to można zastosować dwie, są też takie które są duże i się je dzieli na mniejsze.

Wyłapują zabrudzenia, farbę, są też takie, które utrwalają biel lub czerń. Wszystkie się sprawdzają!!!!! I teraz życie stało się łatwiejsze:D Nie jest dla mnie ważne, że to chemia zapewne, efekt i skuteczność jest dla mnie priorytetem. Dostępne są wszędzie, właściwie w każdej drogerii czy też w markecie. Ceny są zróżnicowane, Domol kosztuje ok. 10 zł, Formil  ok. 8 zł, pozostałe powyżej 10 zł, Vanisz w okolicach 20 zł.

Wybór należy do Was:D

Opinia moja jest jednoznaczna, zawsze i wszędzie!!! Chusteczki to mój must have w domu! Bez nich płakać będę robiąc pranie!

A teraz…Keep Calm and Carry On:)