Tagi“photos”

Miesiąc w zdjęciach: Maj 2018

Ojej, jak to szybko poszło, dopiero była majówka, a tu już koniec maja.  A maj był iście kwiatowy i urodzinowy. Pomijając nadal nieprzespane noce i marudne stworzenia, to było miło mieć taki ciepły i wiosenny maj. Ale do dzieła… A mówiłam…kwiatowo i urodzinowo:D A jeśli chodzi o dekoracje okazjonalne, serdecznie polecam Wiewiórka i Spółka, topper ze zdjęcia właśnie od nich. Może i kosztowne, ale jakie efektowne:D A do tego na Dzień Matki zakwitły peonie, mmmm cóż za zapach:)   Pogoda iście letnia:D Czasami pada się na zęby, innymi czasy opala nogi, a pozostały czas spędza z dzieckiem:P Kuchennie też było,…

Miesiąc w zdjęciach: marzec 2018

Coraz bliżej do końca urlopu macierzyńskiego i choć wiem, że i tak będę mieć „wolne” bo przecież trzeba wykorzystać urlop zaległy, to jakoś nie wiem jak to wszystko poukładać, a przecież czas ucieka…. Tak więc koniec marca nastąpił. A co się działo?! Well, właściwie reasumując wszystko co i w lutym i w styczniu, i w każdym innym miesiącu. Sami zobaczcie:D   Było kuchennie, a to sos szpinakowy, przez co dziecku się pare listków trafiło, nawet polubiła. A to bułeczki maślane pierwszy raz robiłam z przepisu Ciastkożerców. A to się pokusiłam o honeycomb, a co mi tam:D Dni zaczynają nam się…

Miesiąc w zdjęciach: Luty 2018

Luty kojarzy się zazwyczaj z bardzo krótkim okresem czasu, chociaż sama nie wiem czemu, przecież to kwestia 2/3 dni różnicy. Dodatkowo mówiąc luty widzimy walentynki…Well, a może Dzień Strażaka albo innego Świstaka. W każdym razie jest to jeszcze zima, a ta jako pora roku zupełnie mi nie leży. Atmosfera mroźno dziwna, bo brak śniegu, a jednocześnie szaro buro i ponuro nie nastraja pozytywnie. Co więcej, zima zabiera nam nagromadzone zapasy witaminy D, a w lutym to nie gadając lecimy już na oparach, czekając na te pierwsze promienie wiosennego słońca. I tu tak zwany zonk…. Superaśnie zmienia nam się klimat, a…

Miesiąc w zdjęciach: Listopad 2017

Nadszedł koniec kolejnego miesiąc czyli co miesięczna dawka zdjęć, przypominam tylko, że jest ti ciekawostka tylko dla tych, którzy nie śledzą mnie na instagramie, bo w tych co miesięcznych postach publikuje zdjęcia właśnie opublikowane tam, zatem jeśli ktoś ich jeszcze nie widział, zapraszam. Listopad czyli jesienna słota, w moim odczuciu miesiąc „karpatkowy” może i tego nie było widać na zdjęciach, ale faktycznie rzadko mi się zdarza, żebym w jednym miesiącu co najmniej 3 razy piekła to samo ciasto…Ale jednak się zdarzyło. Poza tym jak wiecie, ciąg dalszy niewyspania, butelek i pieluch, zatem nic niesamowitego tu nie ma 😉 Ostatnie zdjęcie…

Miesiąc w zdjęciach: Październik 2017

Kolejny miesiąc za nami, bogaty w szczepienia, wizyty u lekarzy, w szpitalu na kontroli czy też miesiąc pełny zabawy. Oczywiście od samych porannych godzin do wieczornych:) Wiecie, dorosłemu nie wypada, ale dziecko bawić się może. Mama wyboru nie ma bawi się z dzieckiem 🙂 Tak też kilka zdjęć z październikowego czasu. Nadeszła jesień, ta słoneczna i ta deszczowa. Teraz pogoda nie rozpieszcza. Więc podłoga usłana jest zabawkami. Nie przedłużając, czas  start 😉 No i chwila dla mamy 😉 Generalnie ząbkowanie, hektolitry kawy, zabawa, mleko, rozszerzanie diety, śmiech i płacz i pełnoooo pieluch 😉 A teraz….Keep Calm and Carry On:)