Tagi“april”

Miesiąc w zdjęciach: Kwiecień 2018

Na szczęście przyszła wiosna!!! Brak słońca spowodował duży ubytek witaminy D. A więc wszyscy już tęskniliśmy za tym, żeby nie musieć ubierać miliarda warstw i wreszcie popatrzeć w słońce. Ale my tu nie o wiośnie mamy rozprawiać, a delektować się zakończeniem kwietnia i nadejściem najbardziej świeżego i kwiatowego miesiąca czyli maja:D Jakoś tak lubię maj. Co prawda w zeszłym roku był szalony, niesamowity, z wielkim prezentem, ale też przerażający i umknął mi strasznie. Więc teraz się muszę nim nacieszyć… A zatem, kwietniu co się działo?! No rzecz jasna, miliardowa odsłona macierzyństwa czytaj tryliardy kaw, które, O BożeNko!!! nie pomagają:) Ale…

Miesiąc w zdjęciach: marzec 2018

Coraz bliżej do końca urlopu macierzyńskiego i choć wiem, że i tak będę mieć „wolne” bo przecież trzeba wykorzystać urlop zaległy, to jakoś nie wiem jak to wszystko poukładać, a przecież czas ucieka…. Tak więc koniec marca nastąpił. A co się działo?! Well, właściwie reasumując wszystko co i w lutym i w styczniu, i w każdym innym miesiącu. Sami zobaczcie:D   Było kuchennie, a to sos szpinakowy, przez co dziecku się pare listków trafiło, nawet polubiła. A to bułeczki maślane pierwszy raz robiłam z przepisu Ciastkożerców. A to się pokusiłam o honeycomb, a co mi tam:D Dni zaczynają nam się…

Miesiąc w zdjęciach: kwiecień 2016

Miesiąc kwiecień to był miesiąc pracowity, z pełnym zaangażowaniem oddawałyśmy się z Kasią powołaniu, do tego chadzałyśmy na zajęcia sportowe 😉 Każdy wtajemniczony wie na co:) Ja co prawda się poddałam, ale Kasia dzielnie walczy na kursie nr 2 – podziwiam, podziwiam. Do tego szereg różnych zadań i działań spowodowało, że ja osobiście czuję się wypompowana z wszelkich sił i szczerze nie wstałabym do czerwca….Ale, ale….W maju czeka nas cudowny Kongres, więc obudzę się chociaż na te trzy dni 🙂 A teraz do rzeczy – kwiecień i co to było… Botanik i wyprawa dwóch zwariowanych:) Było świetnie, pogoda dopisała, mimo,…