Tagi“mix”

Miesiąc w zdjęciach: Wrzesień 2017

Dawno nie było zdjęć, chociaż ten kto obserwuje mój profil na instagramie nie ma z tym problemu, gdyż pojawiają się tam zdjęcia regularnie. Dziś jednak zdecydowałam się dorzucić też tutaj, w razie gdyby był ktoś nie-instagramowy 🙂 Bez zbędnych ceregieli:) Oto kilka zdjęć z września! Nadmienię dla mnie zainteresowanych, że są monotematyczne, no ale wiecie #mommyslife #matkawariatka etc….:)   Więc witaj październiku – ciekawe co przyniesiesz 🙂 A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

Miesiąc w zdjęciach – maj 2015

Kończy się maj, jeden z moich ulubionych miesięcy, wiosennych i kolorowych, wyjątkowo w tym roku, najgorszy.. Tak jak ten rok, nie jest wymarzony, a to dopiero koniec 5 miesiąca 2015 roku. Byle do grudnia.. Tak też nie będę się rozpisywać… Od wielu lat nie jeździłam na rowerze, uległo to zmianie, może nie jestem rowerzystką codzienną, ale 26 km to nie lada wyczyn:) Poza tym pogoda nam się poprawiła, po pierwsze nie ma zimy, a deszcz jest sporadyczny. Zdecydowanie miesiąc pod znakiem jak zwykle kawy, ale również smoothies. Wieczór wyborczy spędziłam z mozzarellą i pomidorem w towarzystwie wina. Czasami budyń u…

Miesiąc w zdjęciach – kwiecień 2015

Kolejny miesiąc, czy Wy wiecie kiedy minął, bo ja jakoś nie…. Dni lecą jak z procy, ja już nawet nie wiem kiedy i chwilami gubię wątek czy jest środa czy czwartek:D Ale do rzeczy, dzisiaj posumowanie w zdjęciach.. Well, zaczynamy… Przede wszystkim miesiąc upłynął mi pod znakiem owsianki Kupca, zostałam testerem tego „coś na ząb” i bardzo mi przypasowało, zatem możecie spodziewać się postu o owsiance:D Poza tym karpatka razy trzy w tym miesiącu:D A co tam jak szaleć to szaleć, ostatnia wyszła mi idealnie 🙂 Pracę lub nadrabianie youtube’a trzeba było sobie urozmaicać a to kawą a to herbatą…

Miesiąc w zdjęciach – marzec 2015

Kolejny miesiąc tego roku za nami zatem i przyszła pora na zbiór zdjęć, przypominam dla tych co nie pamiętają / nie wiedzą, zdjęcia już wcześniej publikowane były na instagramie, zatem nic nowego nie znajdziecie tu, chyba, że moje komentarze ;P   W wolnej chwili robić coś trzeba – a to dalej uczyć, za to jechać do Ikei a to właściwie pograć w gry czy też obejrzeć walkę MMA:) Jak wiecie kawa mój przyjaciel na zasadzie: woda jest niezbędna do życia, bo bez niej nie zaparzy się kawy. Bułeczki cynamonowe wymiatają, słodycze zawsze poprawią nastrój… A owsianka przyjechała do testowania:D  …

Miesiąc w zdjęciach – luty 2015

Kolejny miesiąc za nami, nie będę pisać długich przemówień, po co. Luty w połowie był bardzo relaksujący, druga połowa troszeczkę mnie zmęczyła, no ale takie życie belfra…Zatem do zdjęć! Resztka zimy na balkonie…A może to był początek 😀 A zaraz potem pojawiła się wiosna, a może to jeszcze za wcześnie na wiosnę?! W między czasie graliśmy w kolejkę, Polska wygrała w piłce ręcznej brązowy medal, dostałam Walentynkowego piernika, przyszedł walentynkowy beglossy, trafiła się promocja Vichy, dostałam paczkę od Eveline i produkty do testowania:D Czasem trzeba zadbać o urodę 😀 czasem iść na siłownie, a resztę czasu spędzić sprawdzając prace uczniów:D…

Miesiąc w zdjęciach – styczeń 2015

Kończy nam się styczeń, zacznie luty. Od dzisiaj mam ferie 😀 I z samego rana przy kawce tworzę Wam post podsumowujący. Nie był zły ten styczeń, mimo co rusz jakiś chorób w około. Ale minął naprawdę bardzo szybko, nie wiem nawet kiedy, a już mamy jego ostatni dzień. Zatem nie przedłużając:) Początek roku okazał się słoneczny, wręcz iście wiosenny. Ale końcówka miesiąca wypadła zimowo..Na drugim zdjęciu jest uwidoczniona moja pora chodzenia do pracy, kiedy to śpieszę się na 8. Ale teraz już z górki, dzień staje się dłuższy:D Nie ma to jak peeling do ust Lush, styczniowy BeGlossy, o którym…

Miesiąc w zdjęciach – grudzień

Ostatni miesiąc 2014 roku czas na miesiąc w zdjęciach:) Przypominam, że dla osób, które śledzą instagram to nowości brak, zatem możecie poczytać komentarze. Ci którzy jeszcze nie włączyli się w świat insta zapraszam na podsumowanie grudnia tutaj. Droga do pracy troszkę zmieniona, tak rano i tak chłodno, ale nie pada i to jest plus:) Ale mgła u nas w tym grudniu gościła często, ale….Jak widoczność spada do kilku metrów, wieczorem po jodze to można się wystraszyć, jeszcze w takim mleku nie szłam, nie było nic widać, że prawie przegapiłam przejście dla pieszych..A autobus prawie ominął przystanek…Niby zima, ale jakby jesień…