Recenzja: Rozświetlacz Revolution Beauty Obsession

przez j

Od kiedy zaczęłam korzystać z Mary Lou Manizer od TheBalm nie mogę się obejść bez rozświetlacza. Jest to dla mnie tak samo ważny element makijażu jak cień do brwi i tusz do rzęs. Kilka rozświetlaczy mam już za sobą. Tym razem starałam się znaleźć jakąś alternatywę do TheBalm czyli mały koszt, a kolorystyka szampańska. I tak trafiłam na rozświetlacz Obsession Mega Honey. Dlatego już po kilku tygodniach mogę się z Wami podzielić moją opinią.

Co znajdziemy o produkcie?

Wypiekany rozświetlacz z jedwabistym pigmentem mieniącym się miodowym odcieniem żółtego złota.

Produkt można nakładać na wzdłuż kości policzkowych za pomocą puszystego pędzla. Można też nałożyć mniejszym pędzlem lub palcem na łuk kupidyna lub wewnętrzny kącik oczu. Rozświetlacz może być nakładany na mokro lub na sucho.

Delikatna warstwa nada subtelne wykończenie, lub użyj drugiej warstwy, aby uzyskać intensywniejszy efekt.

Produkt cruelty-free i wegański. (Minti Shop)

Nie powiem, cruelty-free i wegański to całkiem obiecujące informacje. Zwierzątka są ważne, a skład też istotny zatem mówię SPRAWDZAM:)

Skład: MICA, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, NYLON-12, PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL/HUILE MINERALE, ETHYLHEXYL PALMITATE, POLYBUTENE, PHENOXYETHANOL, DIMETHICONE, METHYLPARABEN, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDE (CI 77491).

Jak to w takich produktach pigment mineralny mica to standard. Pozostałe składniki nie budzą wielkiego przerażenia w oczach, wszystkie są dopuszczone, część z nich przebadana dokładniej ze względu na używanie w żywności czy lekach.

Moje obserwacje:

Tutaj rozświetlacz nadaje subtelne wykończenie, nie jest to efekt tafli. Przy większej ilości warstw faktycznie mamy mocniejsze wykończenie. Kolor jest ciepły, szampański. Miodowy rzeczywiście. Ładnie się świeci, ma widoczne drobinki. Jest zdecydowanie delikatniejszy od TheBalm. Cena jest mocno zachęcająca, bo 15 zł to nie majątek, a efekt jest. Ostatnio nawet dostaję mnóstwo komplementów właśnie w temacie rozświetlacza 🙂 Więc jest to miłe zaskoczenie. Jest to dość duży wypiekany produkt, który myślę, że na dość długo starczy. Nie trzeba być tutaj oszczędnym ani ze względu na cenę, ani na strach przed zbyt dużą ilością naniesioną na skórę.

Zdecydowanie polecam. Efekt jest fajny, produkt tani i wydajny. Jeśli zaś zależy Wam na tafli i małej ilości, którą wystarczy nanieść delikatnym muśnięciem pędzla, aby uzyskać lustro na kości policzkowej to TheBalm nic nie pobije na ten moment w moim odczuciu.Mimo to jeśli szukacie czegoś na co dzień, nie od święta to ten produkt się sprawdzi, aż ciekawa jestem innych odcieni rozświetlaczy od RevolutionBeauty.

Keep Calm and Carry On:)

You may also like

Napisz komentarz