Kuchennie: 3 szybkie przepisy

Jakby nie było, ciągle gotuję, owszem z własnej woli, bo przecież dzieć jeść coś musi. Zatem obcykałam sobie kilka przepisów, które u nas notorycznie goszczą, a że i owy dzieć je lubi to polecam:)

 

  1. Placuszki pomidorowe

Generalnie, Julka lubi praktycznie wszystkie placuszki:) Więc problemu z nią nie ma:) Cukiniowe w wersji standardowej, w wersji ziemniakiem czy też z pomidorem nie robią różnicy. Ale dzisiaj  skupmy się na placuszkach pomidorowych czyli inspiracja od Alaantkowe 🙂 Troszeczkę zmodyfikowana wersja, bo ja tam lubię wprowadzać zmiany:)

3 pomidory bez skórki, pokrojone w drobną kostkę

1 łyżka amarantusa ekspandowanego

4 łyżki mąki pszennej (w oryginale inna mąka i tylko 3 łyżki)

1 jajko

bazylia drobno siekana

kawałek cebulki (ja daję około ćwiartki) drobno posiekany, aczkolwiek wolę ze szczypiorkiem zamiast cebulki

do tego troszkę przyprawy toskańskiej

Merdamy w miseczce, na patelkę dećko oleju rzepakowego i smażymy po 2/3 minutki na jedną stronę, do tak zwanego zarumienienia. Podaję z jogurtem, mniammm:D

 

2. Leniwe ala Ciocia Kasia

Za zgodą autora, przepis iście waniliowy:D

1 serek waniliowy

1 serek naturalny homogenizowany

1 jajko

mąka (ok. 4 łyżek – ma wyjść konsystencja ciasta na kluski łyżką kładzione, im więcej mąki tym twardsze, to zależy od preferencji konsumenta)

Gotujemy wodę, łyżką nakładamy kluski i do wody, chwilę się muszą popyrkolić, jak wypłyną powinny być ok. Kawalątek masełka i cynamon dopełni danie:D Oczywiście, dla tych co już spożywają cukier lub po prostu wolą słodkie, mogą na wierzch dorzucić cukier:)

W ramach dowcipu, zdjęcia gotowej potrawy nie ma, bo….jest tak pyszna, że zniknęła zanim uwieczniłam ją na zdjęciach:) Ale….Mam zdjęcie ciasta czyli zobaczycie jaką gęstość osiągam, żeby były idealne dla nas. A Wy dosypcie tyle mąki ile Wam odpowiada:D

 

3.  Słoiczki śniadaniowe

Moje ostatnie odkrycie, które powodują zdecydowane oszczędzanie czasu z samego rana. Tworzę je co niedziela na cały tydzień pracujący czli 5 słoiczków, a jako, że moja Julka pokochała je równie mocno co i ja to teraz muszę tworzyć o dwa słoiczki więcej:) Więc cudne dzięki dla nikogo innego jak Radomska, ratujesz mi czas z samego rana:D

Potrzebujecie przede wszystkim słoiki:) hihi, no oczywiście parę jeszcze innych rzeczy… 🙂 Proporcje dla 6/7 słoiczków.

1 szklanka owsianki

2,5 szklanki wody

łyżka miodu

cynamon

To zagotowuje, a następnie blenduję. Rozkładam mniej więcej po 2/3 do słoiczków. Następnie dorzucam owoce pokrojone, takie jakie akurat mam może być właściwie wszystko, banana raczej bym nie brała bo zciemnieje. Ale dla banana jest alternatywa, o tym za moment. Zatem owoce, dorzucam hojnie słonecznika, orzechy, może być pulpa mango, fajnie dopełnia. Przed zjedzeniem dorzucam troszeczkę jogurtu. Dobrze się komponuje kakao (to gorzkie).

Dla Julki nie dorzucam słonecznika bo nie jest w stanie go pogryźć, więc można go zblendować. A co do banana, można go zamiast miodu dorzucić do gotującej się owsianki. I voila!

Na następne przepisy musicie chwilę poczekać, jestem w fazie testów:D

A teraz…Keep Calm and Carry On:)