Gościnnie: Zmiany zmiany zmiany

Dziś autorem nie jestem ja, ale znana już Wam Kasia vel. Surykatka:D Zapraszam!! Wakacje dobiegały końca, wiec już od początku tygodnia musiała jeździć do pracy – a to na egzaminy poprawkowe czy klasyfikacyjne, a to na radę pedagogiczną. Pod koniec minionego roku szkolnego podjęła decyzję. Bardzo ważną decyzję. Za wszelką cenę chciała wrócić do grona nauczycieli-szaraczków, bo po roku wśród elity dyrektorskiej doszła do wniosku, że są środowiska, od których trzeba trzymać się jak najdalej. Z jednej strony była dumna, że odważyła się na ten krok, a z drugiej szykowała się na wojnę. Wiedziała, że za tę decyzję przyjdzie jej…

Polecenia: Pani Swojego Czasu

Tak, wiem, znowu mnie nie ma, serio, staram się wygospodarować trochę czasu, ale niestety doba nie chce się wydłużyć, a spać trzeba, zatem sami rozumiecie, że ostatnio priorytety się zmieniły, dlatego wybieram to co niezbędne….Ale…Ale…. Właśnie z poleceniem tej cudnej osoby ma związek dalszy ciąg mojego monologu:D Mianowicie, założyłam sobie teraz cel, dwa dni w tygodniu, przeznaczam na bloga, postaram się tworzyć wpisy, ale musicie być cierpliwi, niestety nie będzie to tak jak przed rokiem szkolnym, nie mam tyle siły, wena też mnie gdzieś ucieka między palcami. Ale jak to Ola Budzyńska napisała w swojej książce, Hemingway pisał nie tylko…

Miesiąc w zdjęciach: wrzesień 2018

OMG!!! Nie było mnie tu cały miesiąc, straszne wiem….Ale nie mam też nic na swoje usprawiedliwienie. Niestety, jak się wraca po tak długiej przerwie do pracy, a po pracy jest się w “pracy” z małym dzieckiem, to nawet w weekendy choćby się waliło i paliło nie mam siły, a co gorsza weny by coś napisać. Mam za to głęboką nadzieję, że z miesiąca na miesiąc będzie coraz lepiej… Zatem w telegraficznym skrócie, zdjęcia z września…   A teraz… źródło: http://theschrieferfamily.blogspot.com/2012/10/goodbye-september-hello-october.html Keep Calm and Carry On:)

Macierzyństwo to cierpliwość i czekanie

Co Wam powiem to Wam powiem, ale macierzyństwo to wieczne i cierpliwe czekanie…Właściwie można wysnuć wnioski, że Życie to wieczne czekanie, ale to dystans długofalowy, a macierzyństwo to taka wersja skrócona i mocno zintensyfikowana. Bo właściwie jak się planuje to czeka się najpierw na zajście w ciążę czyli przysłowiowe dwie kreski na teście. Jak już jesteś w ciąży to czekasz najpierw aż przejdą mdłości i wymioty (z doświadczenia mówię;)) potem na kolejną wizytę do lekarza i kolejne zdjęcie USG swojej fasolki, potem czekasz na pierwsze kopnięcie, następnie na rozwiązanie. Tu nachodzą się jeszcze dodatkowe emocje, ale głównym elementem jest czekanie…

Szczepienia dzieci – moje przemyślenia

Nie wiem czemu ostatnio jakoś “zdrowotnie” / “medycznie” się tu zrobiła, bo to aż drugi post pod rząd z tej bajki. Ale jednak…Ostatnio dość często szczepienia wywoływane są do “tablicy”. Nie oszukujmy się, jest dużo propagatorów szczepień jak i tych co w nie nie wierzą lub przypisują im działania negatywne. Źródło: http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,19703679,pytanie-do-prawnika-czy-lekarz-moze-odmowic-szczepienia.html?disableRedirects=true Nie nazwałabym się propagatorem, ale jestem całą sobą ZA szczepieniami. I tu powinna się pojawić lawina “hejtu”…. Ale cóż. Taka prawda. Szczepiona byłam sama, szczepić będę swoje dziecko. Ruch antyszczepionkowców przypisuje tym medykamentom jakże rozmaite rzeczy: autyzm, asperger, niepełnosprawności, zachorowania na przeróżne inne dolegliwości….Well, może i lekarzem nie jestem,…

Depresja – choroba XXI wieku

Na blogu była seria fakty o, często tam pojawiały się wpisy o produktach, które w pewien sposób mogą nam pomóc w zakresie zdrowotności. Oczywiście nie mówię tu o zastępowaniu farmakologii, ale o wspomaganiu organizmu w naturalny sposób. Ponieważ ta seria wymagała ode mnie sporo wkładu w research, na który aktualnie, ustalmy, nie mam czasu, to stwierdziłam, że od czasu do czasu tylko będą się pojawiać wpisy, gdzie muszę zrobić większy rekonesans. Dziś padło na chorobę tytułową czyli DEPRESJĘ. Zaznaczę, że ja specjalistą psychiatrii czy psychologii nie jestem, informacje, które tu podaję są skomasowane z wielu źródeł (np. poradników medycznych, artykułów…