Muzycznie: jesień 2018

Nie miewałam chwili na słuchanie muzyki, ale odkąd wróciłam do pracy, podróże godzinne umila mi właśnie muzyka:) Muzyka łagodzi obyczaje, może uspokajać, może pobudzać do działania. Mnie zdecydowanie potrzebna jest energia do działania, choć czasem spokój też się przyda. Tak czy siak, jak się we wtorki wstaje ok. 4:30, a do pracy wychodzi o 5:50 to wierzcie mi na słowo, energii wtedy to nawet nie ma na lekarstwo. Powiem Wam więcej, to taki moment w życiorysie tygryska, kiedy nie jest w stanie kontrolować zamykanych oczu. Tak też dostarczam sobie energii muzyką. A oto jaką Wam dziś polecę:)

I jak? Może być? A może macie jakieś swoje propozycje?!

A teraz…lalalalal….Keep Calm and Carry on:D