Kategorietesty

Recenzja: Mata edukacyjna od Fisher Price

Tak jak się spodziewałam blog nabiera innego kształtu, mianowicie będą pojawiać się typowo parentingowe posty. Już dwa macie za sobą, ale nie ma obawy, tradycyjne posty też będą miały miejsce – za moment zaczynam testować nowe produkty kosmetyczne, więc również można się spodziewać recenzji. Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość, wiecie czytanie książek czy tworzenie skomplikowanych dań, a już o uwiecznianiu tego na zdjęciach nie ma mowy. Ale będę coś od czasu do czasu wrzucać. W najbliższym czasie z tej “dziecinnej” wersji przeczytacie już niedługo recenzję karuzeli od Fisher Price, czy też urządzenia równie podobnego innej firmy. Ale skupmy się…

Kiehl’s i moje wrażenia

O firmie Kiehl‘s słyszałam od dłuższego czasu – oczywiście w kontekście wielu bestsellerowych produktów w tym jeden z najsłynniejszych na polskiej blogosferze czyli Midnight Recovery. A zupełnym przypadkiem okazało się, że firma otworzyła sklep w Manufakturze, zachęcona utrzymanym w stylistyce apteki, weszłam do sklepu, gdzie zakupiłam ich produkt. Sama firma szczyci się wieloletnią tradycją, dobrymi produktami, skutecznością, ale znana jest również z wystroju, kolorystyki – znajdziecie tam pełno kolorów, półki jak w starej aptece, farmaceutyczne fartuchy i pełno różnych zlewek, pipet czy innych szklanych urządzeń do odmierzania, mieszani i komponowania perfekcyjnego składu produktów. Niektóre z nich mają miano dermokosmetyków –…

Semilac – czy warto?

Jakiś dłuższy czas temu, po spotkaniu blogerek, które organizowałam, na którym jeden ze sponsorów przekazał nam vouchery na zabieg manicure w swoim salonie (Celebrity Nails – zresztą recenzja była na blogu) zrobiłam po raz pierwszy paznokcie hybrydowe. Zawsze myślałam, że to raczej nie dla mnie, bo lubię malować paznokcie na różne koloru, relaksuje się i odprężam. A to jednak przy hybrydzie ograniczone bo kolor możesz nosić aż 3 tygodni. Ale mówię sobie, spróbuję co mi szkodzi. Zrobiłam i się zafascynowałam. Bo kolor przez długie 2,5 tyg był piękny, intensywny, paznokcie błyszczały jakby dopiero były pomalowane, nic nie odpryskiwało. Zatem stwierdziłam,…

Hity i buble kosmetyczne w ostatnim czasie

Dość często w internecie można znaleźć posty/vlogi dotyczące takich zestawień, ponieważ ostatnio takich nowych kosmetyków u mnie jest postanowiłam, że zrobię zestawienie według siebie. Oczywiście hity czy buble wg mnie nie będą oznaczać, że u kogoś innego się nie sprawdziły, bo podkreślam to kolejny chyba już setny raz, zawsze trzeba pamiętać, że każdy z nas ma inną skórę, inne wymagania i potrzeby. Zatem jeśli u Was się sprawdziło to świetnie, dajcie znać. Nie będzie tu miliarda produktów, bo zalewie 6. Czyli po trzy w każdej grupie. Patrząc na zdjęcie już wiecie o jakich produktach będę mówić, ale czy domyślacie się…

Re(Marc)able czyli fluid od Jacobs

Na kolejny post przyszedł czas, dzisiaj jednak skupię się na standardowej recenzji, jak już widzicie po tytule będzie to recenzja fluidu Re(Marc)able od Marc Jacobs. Od jakiegoś czasu możemy się cieszyć produktami tego projektanta w Polsce, dokładnie mówiąc w Sephorze. Gama produktów co rusz jest wzbogacana nowymi produktami, a jakiś czas temu właśnie pojawił się ten podkład. źródło: www.sephora.com No więc, zupełnie nieplanowanie trafił w moje ręce, przez ostatni czas używałam na co dzień fluidu od Lancome. Ale dobrze wiemy, że skóra w ciągu roku się zmienia – zmieniają się potrzeby skóry jak i koloryt, dlatego właśnie pojawił się ten…

Trochę inna historia rzęs

Po moim poście dotyczącym rzęs z Royal Lashes, pewna osóbka zechciała się z Wami również podzielić swoimi obserwacjami na temat rzęs, a właściwie ich odżywiania serum. Zapraszam! Powszechnie wiadomo, że J. jest dla mnie swego rodzaju guru jeśli chodzi o kwestie kosmetyczno-make up’owe. Gdy czegoś nie wiem w tej dziedzinie to jak w dym uderzam do niej. To, co dziewczyna tworzy na oczach zawsze sprawia, że się rozpływam i od razu kiełkuje we mnie żądza posiadania takiego dzieła na moich własnych patrzałkach. No i J. ostatnio znowu zaszalała… ciągle marudziła, że ma za krótkie rzęsy i jakie to niesprawiedliwe, że…

Kuchennie: Ajvar czyli pasta warzywna

Jakiś czas temu dostałam od Stretcom przesyłkę ze słoiczkami Ajvar Podravki:D I dzisiaj przychodzę do Was zarówno z recenzją tych Podravkowych słoiczków jak i przepisem na szybkie danie:D Bo oczywiście co ja mogę zrobić w kuchni, tylko coś na szybko, bo ja najzwyczajniej w świecie NIE GOTUJĘ:) Zatem Podravka podzieliła się do testów i rekomendacji ze mną słoiczkami Ajvar. Czyli pastą warzywną z papryki i bakłażanów w dwóch wariantach smakowych – łagodnym i ostrym. Ci co mnie znają, wiedzą doskonale, że ja ostrego nie jadam – ale ok stestowałam i ostrość nie jest na najwyższym poziomie, aczkolwiek nie jest to…