Kategorieparenting

Kącik książkowy: ISOM i ISOŚ

Dawno nie pojawiały się posty książkowe, spieszę wytłumaczyć się, choć uważam, że wiecie czemu:D Tak, zdecydowanie jestem typem, który przy małym dziecku kompletnie nie odnajduje na to czasu. I co prawda przez te 8 miesięcy przeczytałam dwie książki na pewno ( o nich zaraz przeczytacie), ale była to lektura niewątpliwie szybka. Takie lubię najbardziej. Więc na “ciężkie” pozycje nie mam najzwyczajniej ani siły ani czasu. Wolę jednak tą przysłowiową godzinę wcześniej się położyć spać niż poświęcić ją na coś zupełnie innego. A więc…. Zapewne tym niewtajemniczonym tytuł posta kompletnie nic nie mówi – zadziwiające, bo toż to praktycznie cały internet…

Wyprawka dla mamy niemowlaka

O tak, czas taki jak poród bez względu na to jaki to poród i moment pojawienia się tej małej istoty na świecie to moment wyjątkowy, nie mówię tu o wyjątkowości w kontekście miłość po grób, oczko w głowie mamusi, mówię tu o czasie trudnym – pełno wyrzeczeń, pełno zmagań, nowych sytuacji, nowych wyzwań, w szczególności jeśli jest to pierwsze dziecko. Jeszcze w szpitalu musisz wstać zaraz po tym jakże niebywałym wysiłku (tak, oba sposoby porodu są mocno wyczerpujące dla organizmu) i opiekować się maluchem, który wydaje się być niemożliwie mały i kruchy. Zatem jakie rzeczy mogłyby się znaleźć w takim…

Wyprawka dla niemowlaka

Tak sobie pomyślałam, że jak mieć uaktualniony blog i zacząć pisać o aspektach macierzyństwa to przecież podstawą jest wyprawka dla noworodka/niemowlaka. Która z nas nie ma w rodzinie malucha i czasem zastanawia się co kupić idąc w odwiedziny?! Albo koleżanka jest w ciąży i nie wiemy co zakupić w prezencie na baby shower / przywitanie malucha na świecie?! Zatem biegnę, lecę z ratunkiem. Będzie to ściąga oparta na moich doświadczeniach. Myślę, że post o tym czego potrzeba mamie pojawi się osobno:D Bo kobietę też docenić trzeba, a co..!?! Tak też jakbym miała teraz konstruować pudełko dla kogoś wsadziłabym do niego:…

Dylematy mamy

Tak jak zapowiadałam, na blogu będą się pojawiać “dzieciowe” wpisy, zatem tych “niedzieciowych” przepraszam, ale dziś nie poczytają nic co ich może zainteresować. Nie wiem czy wiecie, ale 17 listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Wcześniaka, a że jednego takiego mam w domu to temat jest mi niezmiernie bliski. I ja dziś o tym wcześniactwie chwile zajmę. Wcześniakiem jest dziecko urodzone pomiędzy 22, a 37 tygodniem ciąży. I są tygodnie lepiej rokujące i tygodnie gorzej rokujące. Nie jestem lekarzem, więc nie będę tu sprzedawać medycznej wiedzy, od tego są lekarze, niektórych polecam: mamaginekolog  tutaj mamy wiedzę od strony osób, które muszą pomóc urodzić…

Moja przygoda z karmieniem

W czasie ciąży byłam przekonana, że karmienie piersią to super sprawa przynajmniej przez pierwsze pół roku. I tak sobie założyłam. Media, generalnie cały świat promuje KP (karmienie piersią) jakby inna alternatywa od razu miała zamordować dziecko, a co najmniej skrócić mu życie albo spowodować przeróżne choroby. Co prawda, ja jestem realistką i logiczne myślenie mam we krwi. Rzeczywistość jednak dla mnie nie okazała się taka kolorowa jak w magazynach czy w internecie promującym ten rodzaj karmienia. Ten wpis jest raczej w kategorii tych bardziej osobistych. Ale stwierdziłam, że chcę o tym napisać, bo serio nikt o tym nie mówi. Owszem…

Recenzja: karuzela od Fisher Price

Małe dzieci zaczynają podążać wzrokiem za przedmiotami w okolicach 2-3 miesiąca życia, wtedy zaciekawienie światem jest niebagatelnie duże. W związku z tym i chęcią oczywiście odrobiny spokoju (żaden rodzic się nie przyzna, ale tak czasami ma się chęć odpoczynku;)) zamówiłam karuzelę do łóżeczka firmy Fisher Price. (źródło: http://smyk.pl) Czemu wybrałam ten okaz? Z prostego powodu, najbardziej podobały mi się misie:) no i kolorystyka. Jestem z grupy zwolenników pasteli, zatem wybór był prosty. Owszem bardzo dużo karuzeli jest w kolorach żywszych, jakiś specjalista mógłby powiedzieć, że dla dziecka lepsze są ostre barwy, lepiej widoczne, możliwe, ale później i tak nie będzie…

Recenzja: Mata edukacyjna od Fisher Price

Tak jak się spodziewałam blog nabiera innego kształtu, mianowicie będą pojawiać się typowo parentingowe posty. Już dwa macie za sobą, ale nie ma obawy, tradycyjne posty też będą miały miejsce – za moment zaczynam testować nowe produkty kosmetyczne, więc również można się spodziewać recenzji. Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość, wiecie czytanie książek czy tworzenie skomplikowanych dań, a już o uwiecznianiu tego na zdjęciach nie ma mowy. Ale będę coś od czasu do czasu wrzucać. W najbliższym czasie z tej “dziecinnej” wersji przeczytacie już niedługo recenzję karuzeli od Fisher Price, czy też urządzenia równie podobnego innej firmy. Ale skupmy się…