Tagi“mama”

Parenting: Złość – rodzica i dziecka

Rodzicielstwo jest tak zaskakujące na każdym kroku, że człowiek wiecznie szuka wyjaśnień, rozwiązań, pomysłów itd. I kolejno z etapami rozwojowymi maluchów przychodzą zagwozdki?!?! Dziś zagwozdka złościowa 😀 Mianowicie, złość u dziecka, złość u rodzica…Wszyscy, o dziwo, jesteśmy ludźmi i mamy emocje, z którymi sobie radzimy raz lepiej raz gorzej. A nasze maluchy dopiero kształcą w sobie tą umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach, czasami niestety jest tak, że te emocje są tak intensywne, że maluch sobie nie radzi, a wtedy pojawia się złość.   Cóż to takiego ta ZŁOŚĆ? Jest to reakcja powodowana często strachem, występuje przy utracie kontroli, często…

DIY: kalendarz adwentowy dla dzieci

Na rynku możecie spotkać miliardy kalendarzy adwentowych. Ale czy spełniają Wasze oczekiwania? No właśnie moich nie. I o ile miałaby, kupować dla siebie to jak Cię mogę, da się coś wybrać, wybredna nie jestem, kosmetyczne dają radę. Tak dla dzieci to ja nie znalazłam, jak Wy znaleźliście, dajcie znać. Owszem, są słodkie kalendarze z czekoladkami, jajkami i innymi cukrowymi historiami. Ale co jeśli moje własne dziecko nie je słodyczy, raz jest jeszcze za małe, dwa na rynku o dobrą rzecz, nie zawierającą tryliarda łyżeczek czystego cukru, pomijając inne “pyszne” dodatki to już ze świecą szukać. I idąc za radą Doktor…

Macierzyństwo to cierpliwość i czekanie

Co Wam powiem to Wam powiem, ale macierzyństwo to wieczne i cierpliwe czekanie…Właściwie można wysnuć wnioski, że Życie to wieczne czekanie, ale to dystans długofalowy, a macierzyństwo to taka wersja skrócona i mocno zintensyfikowana. Bo właściwie jak się planuje to czeka się najpierw na zajście w ciążę czyli przysłowiowe dwie kreski na teście. Jak już jesteś w ciąży to czekasz najpierw aż przejdą mdłości i wymioty (z doświadczenia mówię;)) potem na kolejną wizytę do lekarza i kolejne zdjęcie USG swojej fasolki, potem czekasz na pierwsze kopnięcie, następnie na rozwiązanie. Tu nachodzą się jeszcze dodatkowe emocje, ale głównym elementem jest czekanie…

Powrót do pracy po macierzyńskim

A więc tak….Decyzja zapadła….Zresztą zapadła już w październiku 2016 roku….ale wiecie, co innego podjęcie hipotetycznej decyzji, a co innego szara i nieubłagana rzeczywistość…. Źródło:https://www.alamy.com/stock-photo-illustrated-question-mark-formed-from-many-question-marks-32321226.html Nie będę się tu rozpisywać o aspektach prawnych, bo dzięki tak cudownej osobie jak Kasia z bloga matkaprawnik.pl wiem już wszystko i nie uda się nikomu mnie zrobić w tak zwaną trąbę:) Tu znajdziecie tylko moje przemyślenia na ten temat, nawet nie będzie rozwiązania, bo, helllllooooo, nie mam takowego:( Matka wraca do pracy. I tu się zaczynają schody….Zapytacie pewnie czemu?! A bo dylematów / stron jest wiele… Po pierwsze! Matka cieszy się jak zwariowany osiołek, że wróci…

Dzień Mamy

Wszystkim Mamom (również sobie) życzę dzisiaj cierpliwości…. Życzę też poczucia docenienia (ja doceniam, serio, Mamo, że ogarnęłaś wszystko jak byłam mała i do tego przez trzy lata /wychowawczy urlop/ byłaś non-stop ze mną, ok, wiemy byłam wyjątkiem, ale jednak)… Życzę chwili spokoju, relaksu i to niekoniecznie w toalecie na trzy minuty…. Każdej Mamie życzę, aby była pełna satysfakcji, czy to z PRACY z dziećmi w domu czy to z powrotu do pracy i walki dalszej w domu…. Bo siedzenie w domu to też praca!!! Życzę, żebyśmy my kobiety, mamy, nie musiały walczyć o swoje na wszelkich płaszczyznach i żebyśmy nie…

Modowo: MedBest koszula porodowa / do karmienia

Źródło: medbest.eu I tak też ponad rok temu zakupiłam koszule w cudnym kolorze wrzosowym, wszystko super, bo i plany były tradycyjne. Jakie jest moje podsumowanie tego zakupu, serio lepiej poradziłam sobie w koszulkach z dużym dekoltem albo rozpinanych, niekoniecznie w tej koszuli specjalnie do celu karmienia wymyślonej. Zakupiłam koszule, którą zakładamy jak szlafrok, ma dwa poły, związujemy je razem, zasłaniając się drugą częścią materiału, wiążąc sznureczek, mamy koszule. Jej atutem na bank jest świetny materiał, nic się z nim nie dzieje, dobrej jakości bawełna, elastan i wiskoza, miła w dotyku, bez względu na ilość prań. Dodatkowo jest na grubych ramiączkach,…

Rok bycia mamą

Rok to jakby dużo, ale i niedużo czasu. Zależy w kontekście czego obliczamy czas. W byciu mamą to dla mnie ułamek, mikro cząstka. Bo i tak nadal nic nie wiem. Serio, dla nauczyciela takie poczucie jest śmiertelnie groźne. Ale co zrobić, nic nie wiem, nadal doświadczam, frustruję się, uczę się nowych rzeczy, a no i oczywiście chodzę, dycham w chronicznym zmęczeniu. Tak, tak wiem….Już nigdy się nie wyśpię…. Tak czy owak, rok temu o godzinie 11:00 Pan Ordynator robił mi USG, po którym zapadła decyzja: to dziś, od tego dnia nie będzie dwupaku, będzie mama i Julisia. I tym sposobem…