Tagi“gościnny post”

Gościnnie: Dyktatura

„A to łóżko Ci się podoba?”, „A zobacz te panele”, „Ta kuchnia mi się podoba”. I tak w kółko. Miała już tego po dziurki w nosie. Co ją w tej konkretnej sekundzie meble obchodzą, skoro jeszcze nawet nie wybrała koloru płytek do mieszkania? A o ile się nie myliła – od tego powinna zacząć. Meble w tym momencie były sprawą drugorzędną. Pewnego dnia poszły z rodzicielką do sklepu, poglądowo, żeby sprawdzić jakie płytkowe cuda mają w ofercie. Jakichś specyficznych parametrów nie ustaliła. Wiedziała, że odcień ma być „ciepły” i już z całą pewnością nie powiązany z szarościami. Miała już szarą…

Gościnnie: Kwarantanna

Był 29 listopada 2018 roku, czwartek.  Po pracy wróciła do domu. W czwartki pracowała krótko i juz od godziny 11 była wolna. Ale nie mogła się zrelaksować. To był bardzo ważny dzień… ważny i ekstremalnie stresujący…. nie mogła usiedzieć w miejscu. Krążyła po klitce jak krążownik. Co ją tak poruszyło? Otóż tego dnia miała podpisać Akt Notarialny. No ale przecież to super, w końcu coś się ruszyło, czemu aż tak się denerwowała? Sama perspektywa spotkania się z kupującymi (mała litera z pełną premedytacją, bo w końcu na wielką trzeba sobie zasłużyć) podnosiła jej ciśnienie do granic możliwości. Nie pomagała nawet…

Żarło, żarło i zdechło….gościnny post

Kolejny odcinek z życia wzięty, Kasia i jej przygody…Niestety, znów pod górkę, miejmy nadzieję, że zakończenie będzie pomyślne… Fruwała z radości pod sufitem! Kredyt w końcu przyznali, teraz juz będzie z górki, na 100%. Jeszcze przed podpisaniem umowy kredytowej, zadzwoniła do Notariusza, żeby zawczasu dowiedzieć się co teraz począć z tym całym szczęściem. Tym razem to już nie ona musiała biegać za papierkologią. Teraz to zadanie należało do Sprzedającego. Przekazała mu zatem całą litanię dokumentów do załatwienia. Ogarnął w dwa dni. Przesłał do Notariusza. Czas umawiać spotkanie, aby formalności stało się za dość. I udało się. Na swoje 33 urodziny…