Browsing Category doListopad 2018

Miesiąc w zdjęciach: listopad 2018

Ostatni miesiąc dał mi trochę w kość i właściwie lubię listopad, ale ciesze się, że się kończy…. Mam nadzieję, że grudzień będzie lepszy😀 Ten wpis jest ostatnim z serii: miesiąc w zdjęciach. Większość z Was ma konta na facebook’u czy instagram’ie. Zatem śledzić możecie mnie na tych mediach społecznościowych. Powtarzanie tych samych zdjęć w poście jest według mnie niepotrzebne. Zatem żegnaj serio podsumowująca każdy miesiąc:) A teraz do rzeczy😀 Oto listopad… Troszkę jesieni😀 Póki było ładnie to i spacery były fajne😀 Czasami jest różnie kwadratowo i podłóżnie😀 Bałagan jest wśród nas…. a czasem to żeby dziecko usiadło na nocniku to…

Ludzie schodzą na psy…

Tak mnie naszło koszmarnie, że właściwie coraz gorzej się dzieje w “państwie duńskim”.  Coraz więcej ludzi patrzy przez pryzmat roszczenia. Coraz więcej ludzi choruje, coraz więcej nie radzi sobie z sytuacją otaczającą. Są słabi. Załamania, nerwice, nie mówiąc już o wszelkich dysfunkcjach, które utrudniają życie. Co gorsza nie tym z dysfunkcjami, ale tym z ich otoczenia. I tak oto jesteśmy w mojej pracy…. Dzieci przyswajają cechy rodziców, zaczynają postrzegać świat takim jakim widzą go rodzice. Co więcej, często pewnego rodzaju uszczerbki na ich zdrowiu (czytaj dysfunkcje) powodują, że dzieciom jak i rodzicom wydaje się, że wszystko muszą dostać na tacy.…

DIY: kalendarz adwentowy dla dzieci

Na rynku możecie spotkać miliardy kalendarzy adwentowych. Ale czy spełniają Wasze oczekiwania? No właśnie moich nie. I o ile miałaby, kupować dla siebie to jak Cię mogę, da się coś wybrać, wybredna nie jestem, kosmetyczne dają radę. Tak dla dzieci to ja nie znalazłam, jak Wy znaleźliście, dajcie znać. Owszem, są słodkie kalendarze z czekoladkami, jajkami i innymi cukrowymi historiami. Ale co jeśli moje własne dziecko nie je słodyczy, raz jest jeszcze za małe, dwa na rynku o dobrą rzecz, nie zawierającą tryliarda łyżeczek czystego cukru, pomijając inne “pyszne” dodatki to już ze świecą szukać. I idąc za radą Doktor…

Znajdź czas dla siebie!

Wiem, że pewne rzeczy są oczywistością, ale wiem też, że rzeczywistość ma swoją wizję I tak my, rodzice,  często nie mamy po prostu czasu na pójście w spokoju do łazienki, nie mówiąc już o jakimś tam czasie dla siebie. I pewnie teraz powiecie, kobieto!! co Ty chcesz od nas!!?? nie mam czasu, nie mogę, mam milion rzeczy itd….I macie rację, wiem doskonale, że jest sterta prania, milion rzeczy do sprzątania, pierdylion posiłków do ogarnięcia, baw się, śpiewaj, rób z siebie pajaca, na koniec umyj i jako oaza spokoju (wykończona!! krzycząca, no idź cholera spać) uśpij dziecko, śpiewając tryliardowy raz tę…

Follow Day: Polecenia blogosfery

Blogosfera jak i cały świat social mediów jest bogaty w różne osobliwości, im bardziej niecodzienne tym dla mnie lepiej. Kocham humor, szczerość, jak również pokazywanie codziennego życia i atmosferę przekazywaną przez owe osobliwości:) Dzisiaj polecę Wam aż cztery cudowne osoby. Zacznijmy od życia codziennego, tak zwanych life hacków i tego, że sprzątanie nie musi być takie straszne jak go malują. I chociaż nadal nie ogarniam tego wszystkiego, a sprzątanie nie należy do moich ulubionych zajęć, tak Perfekcyjną w domu uwielbiam:) Kingę znaleźć możecie również na Instagramie🙂 Serdecznie polecam! Źródło: http://perfekcyjnawdomu.pl/jak-nadac-nowy-charakter-naszym-wnetrzom-na-wiosne/ Kolejna na liście jest osoba, które fotografię są przepełnione taką atmosferą,…

Książkowo: Jak zostać Panią swojego Czasu?

Jak już wiecie, do Oli trafiłam jakiś czas temu. Kobieta mnie tak zmotywowała do działania i zwiększenia samodyscypliny, że od kilku tygodni mam ustalony plan działania, zgodnie z harmonogramem godzinowym. A do tego zdecydowałam się na przeczytanie Jej książki “Jak zostać Panią swojego Czasu?”. Książkę tę można zakwalifikować do grupy poradników. Zarządzanie sobą, czasem. I nie chodzi w niej o to, żeby robić więcej, ale żeby mieć czas, żeby było zrobione, żeby mieć czas na rzeczy, które do tej pory leżały w kącie i nic z nimi nie robiłyśmy, bo “niby” nie mamy czasu. Książka, która czyta się szybko, ma…

Recenzja: Odżywka po hybrydzie Eveline

Przyszła pora na podsumowanie odżywki do paznokci Eveline, After Hybrid Utwardzająca odżywka do paznokci czyli Revitalum. Czy jest warta uwagi? Czy można sprawdzić? Pamiętajcie, że odnoszę się tylko do subiektywnych odczuć czy efektów. Każdy organizm jest inny, każde paznokcie są inne i to co istotne, nie wszystkim będzie pasowało to co pasuje komuś innemu. Więc jeśli po przeczytaniu takowej recenzji decydujecie się na zakup, jest mi bardzo miło, że darzycie mnie takim zaufaniem, ale pamiętajcie, że zawsze Wam może nie posłużyć to co polecam. Jak to ostatnio często mówię: reklamacji nie przyjmuję 😀 Do dzieła:D Co mówi producent? intensywna odbudowa…