Browsing Category doPaździernik 2018

Miesiąc w zdjęciach: Październik 2018

Kolejny miesiąc już nam umknął, przyszła przez nikogo nie lubiana ta szara i mokra jesień. I co prawda zaczynać się będzie mój ulubiony miesiąc:D W końcu w listopadzie rodzą się królowe:D:D hehe, taki tam żarcik sytuacyjny:D To szkoda tego słońca i ciepełka. Podsumowując październik, wcale nie jest łatwo wszystko pogodzić. Pracy jest tyle, że człowiek nie wie w co ręce włożyć. Staram się jak mogę i chyba coś tam mi wychodzi. Ale jak padnę na rzęsy to napiszcie: zapracowała się na amen;) A teraz do rzeczy czyli co to się działo w październiku, miłego oglądania:D Milion kaw wypitych… Motywacja do…

Recenzja: Tusz do rzęs Fiberlast Eveline

Jeśli czytacie mnie od jakiegoś czasu, zapewne wiecie, że mam swoje ulubione tusze do rzęs. Korzystałam z tuszy w różnych przedziałach cenowych, jedne sprawdziły się lepiej inne gorzej. Od pewnego czasu moimi faworytami były dwa tusze, które kupowałam, Collister oraz L’Oreal.  Jakiś czas temu zakupiłam tusz Eveline Volumix Fiberlast, można powiedzieć, że niejako do tego tuszu powróciłam. Przed tymi wszystkimi testami różnych tuszy, Eveline była firmą jedną w częściej widniejących w mojej kosmetyczce. I tak też po długgggiiim czasie powiedziałam sobie, no dobra zobaczmy czy faktycznie jest tak fajnie. Bo nie pamiętam właściwie jak mi się użytkowało go wcześniej. Co…

Muzycznie: jesień 2018

Nie miewałam chwili na słuchanie muzyki, ale odkąd wróciłam do pracy, podróże godzinne umila mi właśnie muzyka:) Muzyka łagodzi obyczaje, może uspokajać, może pobudzać do działania. Mnie zdecydowanie potrzebna jest energia do działania, choć czasem spokój też się przyda. Tak czy siak, jak się we wtorki wstaje ok. 4:30, a do pracy wychodzi o 5:50 to wierzcie mi na słowo, energii wtedy to nawet nie ma na lekarstwo. Powiem Wam więcej, to taki moment w życiorysie tygryska, kiedy nie jest w stanie kontrolować zamykanych oczu. Tak też dostarczam sobie energii muzyką. A oto jaką Wam dziś polecę:) I jak? Może…

Gościnnie: Zmiany zmiany zmiany

Dziś autorem nie jestem ja, ale znana już Wam Kasia vel. Surykatka:D Zapraszam!! Wakacje dobiegały końca, wiec już od początku tygodnia musiała jeździć do pracy – a to na egzaminy poprawkowe czy klasyfikacyjne, a to na radę pedagogiczną. Pod koniec minionego roku szkolnego podjęła decyzję. Bardzo ważną decyzję. Za wszelką cenę chciała wrócić do grona nauczycieli-szaraczków, bo po roku wśród elity dyrektorskiej doszła do wniosku, że są środowiska, od których trzeba trzymać się jak najdalej. Z jednej strony była dumna, że odważyła się na ten krok, a z drugiej szykowała się na wojnę. Wiedziała, że za tę decyzję przyjdzie jej…

Polecenia: Pani Swojego Czasu

Tak, wiem, znowu mnie nie ma, serio, staram się wygospodarować trochę czasu, ale niestety doba nie chce się wydłużyć, a spać trzeba, zatem sami rozumiecie, że ostatnio priorytety się zmieniły, dlatego wybieram to co niezbędne….Ale…Ale…. Właśnie z poleceniem tej cudnej osoby ma związek dalszy ciąg mojego monologu:D Mianowicie, założyłam sobie teraz cel, dwa dni w tygodniu, przeznaczam na bloga, postaram się tworzyć wpisy, ale musicie być cierpliwi, niestety nie będzie to tak jak przed rokiem szkolnym, nie mam tyle siły, wena też mnie gdzieś ucieka między palcami. Ale jak to Ola Budzyńska napisała w swojej książce, Hemingway pisał nie tylko…