Z pracy do pracy….

Czyli jak to nauczyciel jedzie na koniec roku szkolnego na obóz z dzieciakami. Nie będę Wam tu pisać, jak to jest – bo nie wiem, first time ever! Ale napiszę gdzie jadę, a po powrocie zdam relację:D

Ja, szary nauczyciel, kategorii piórkowej, zmęczona do granic możliwości…ale kochająca morze nade wszystko, jadę do Łeby!!

0321_d

Nie będzie to moja pierwsza wizyta w tej miejscowości, ale sam fakt, że znowu usłyszę szum morza, dotknę piasku już napawa mnie taką radością i ekscytacją, że zostało mi skakać pod sufit. Zaznaczę dla nie poznaki, że tak, pamiętam, że jadę tam do pracy  – ale morze i tak wygrywa!

Zatem jeśli chcecie wybrać się do Łeby to kilka podstawowych informacji, prócz tego co wiecie czyli, że jest Morze Bałtyckie (niektórzy w podstawówce nazywali je Barlickim, ale to nieistotne) 🙂

leba-wydmy-7

  • jest to wybrzeże słowińskie
  • mieści się na rzeką Łebą i Chełstem
  • miejscowość wypoczynkowa z portem morskim
  • około 3000 mieszkańców
  • do 2005 roku uznawane za miejsce uzdrowiskowe w szczególności w chorobach układu oddechowego, tarczycy, przemiany materii, narządów ruchu i przy reumatyźmie
  • do zwiedzania jest przede wszystkim Park Narodowy Słowiński
  • ruchome wydmy za każdym razem inne
  • jezioro Łebsko, Gardno, Sarbsko
  • mierzeja Sarska
  • stare domki rybackie
  • skansen parowozów
  • zabytki w tym różne kościoły
  • kanał portowy

A poza tym piękna plaża – jeden mankament – kupa ludzi. Mnie nie przeszkadza, ale są osoby wolące spokojne plaże.

£eba beach Moving dunes park near Baltic Sea in Leba, Poland

Także, ten tego, do zobaczenia po 10 lipca!!

A teraz…W drogę!!! Keep Calm and Carry On!

Ps. trzymajcie za mnie kciuki – mam nadzieję, że przeżyję:D