Tagi“zdjęcia”

Miesiąc w zdjęciach: marzec 2018

Coraz bliżej do końca urlopu macierzyńskiego i choć wiem, że i tak będę mieć „wolne” bo przecież trzeba wykorzystać urlop zaległy, to jakoś nie wiem jak to wszystko poukładać, a przecież czas ucieka…. Tak więc koniec marca nastąpił. A co się działo?! Well, właściwie reasumując wszystko co i w lutym i w styczniu, i w każdym innym miesiącu. Sami zobaczcie:D   Było kuchennie, a to sos szpinakowy, przez co dziecku się pare listków trafiło, nawet polubiła. A to bułeczki maślane pierwszy raz robiłam z przepisu Ciastkożerców. A to się pokusiłam o honeycomb, a co mi tam:D Dni zaczynają nam się…

Miesiąc w zdjęciach: Luty 2018

Luty kojarzy się zazwyczaj z bardzo krótkim okresem czasu, chociaż sama nie wiem czemu, przecież to kwestia 2/3 dni różnicy. Dodatkowo mówiąc luty widzimy walentynki…Well, a może Dzień Strażaka albo innego Świstaka. W każdym razie jest to jeszcze zima, a ta jako pora roku zupełnie mi nie leży. Atmosfera mroźno dziwna, bo brak śniegu, a jednocześnie szaro buro i ponuro nie nastraja pozytywnie. Co więcej, zima zabiera nam nagromadzone zapasy witaminy D, a w lutym to nie gadając lecimy już na oparach, czekając na te pierwsze promienie wiosennego słońca. I tu tak zwany zonk…. Superaśnie zmienia nam się klimat, a…

Miesiąc w zdjęciach – styczeń 2018

Szczerze mówiąc mam mega zagwozdkę jak to możliwe, że czas tak szybko leci. No dałabym sobie głowę uciąć, że dokładnie wczoraj pisałam taki sam post z grudnia. No ale jak już minął kolejny miesiąc to nie wiem gdzie podziałam całe te 31 dni… I co było w tym miesiącu, a więc rzućmy okiem:D Początek roku, well wcześnie rano i się bawimy…. Najfajniej, że tym razem bawiłyśmy się z ciocią:D Dieta czy ilości duże kawy i herbaty…Taki tam styczeń:D Bez kawy ani rusz, a że zima przybyła to i herbata na ocieplenie jest niezbędna:D Przypominam Wam serdecznie, że jak macie ochotę…

Miesiąc w zdjęciach: Listopad 2017

Nadszedł koniec kolejnego miesiąc czyli co miesięczna dawka zdjęć, przypominam tylko, że jest ti ciekawostka tylko dla tych, którzy nie śledzą mnie na instagramie, bo w tych co miesięcznych postach publikuje zdjęcia właśnie opublikowane tam, zatem jeśli ktoś ich jeszcze nie widział, zapraszam. Listopad czyli jesienna słota, w moim odczuciu miesiąc „karpatkowy” może i tego nie było widać na zdjęciach, ale faktycznie rzadko mi się zdarza, żebym w jednym miesiącu co najmniej 3 razy piekła to samo ciasto…Ale jednak się zdarzyło. Poza tym jak wiecie, ciąg dalszy niewyspania, butelek i pieluch, zatem nic niesamowitego tu nie ma 😉 Ostatnie zdjęcie…

Miesiąc w zdjęciach: Październik 2017

Kolejny miesiąc za nami, bogaty w szczepienia, wizyty u lekarzy, w szpitalu na kontroli czy też miesiąc pełny zabawy. Oczywiście od samych porannych godzin do wieczornych:) Wiecie, dorosłemu nie wypada, ale dziecko bawić się może. Mama wyboru nie ma bawi się z dzieckiem 🙂 Tak też kilka zdjęć z październikowego czasu. Nadeszła jesień, ta słoneczna i ta deszczowa. Teraz pogoda nie rozpieszcza. Więc podłoga usłana jest zabawkami. Nie przedłużając, czas  start 😉 No i chwila dla mamy 😉 Generalnie ząbkowanie, hektolitry kawy, zabawa, mleko, rozszerzanie diety, śmiech i płacz i pełnoooo pieluch 😉 A teraz….Keep Calm and Carry On:)

Miesiąc w zdjęciach: Wrzesień 2017

Dawno nie było zdjęć, chociaż ten kto obserwuje mój profil na instagramie nie ma z tym problemu, gdyż pojawiają się tam zdjęcia regularnie. Dziś jednak zdecydowałam się dorzucić też tutaj, w razie gdyby był ktoś nie-instagramowy 🙂 Bez zbędnych ceregieli:) Oto kilka zdjęć z września! Nadmienię dla mnie zainteresowanych, że są monotematyczne, no ale wiecie #mommyslife #matkawariatka etc….:)   Więc witaj październiku – ciekawe co przyniesiesz 🙂 A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

Miesiąc w zdjęciach – czerwiec 2015

Dopiero był maj, a już za nami czerwiec, nie to, że się nie cieszę, ale  generalnie mamy już wakacje, zatem i miesiąc był dość przepełniony. Kilka wycieczek rowerowych, pogoda wcale nie była taka straszna, nawet roślinki ładnie zaczęły kwitnąć:) A w między czasie świetna wycieczka do Wrocławia i …. Cinnabon to bajka… Ważne, że podobno są też w Warszawie i Poznaniu:D Kolejny miesiąc pod znakiem smoothies:) W Warszawie zahaczyłam o cheesecake corner i pyszne serniczki:D A ostatnio wypiłam cudowną lemoniadę arbuzową w Pit Stop Burger. A z okazji Dnia Dziecka był świeży soczek marchewkowy i akcja na instagramie:D Czyli kilka…