Tagi“zdjęcia”

Miesiąc w zdjęciach – styczeń 2018

Szczerze mówiąc mam mega zagwozdkę jak to możliwe, że czas tak szybko leci. No dałabym sobie głowę uciąć, że dokładnie wczoraj pisałam taki sam post z grudnia. No ale jak już minął kolejny miesiąc to nie wiem gdzie podziałam całe te 31 dni… I co było w tym miesiącu, a więc rzućmy okiem:D Początek roku, well wcześnie rano i się bawimy…. Najfajniej, że tym razem bawiłyśmy się z ciocią:D Dieta czy ilości duże kawy i herbaty…Taki tam styczeń:D Bez kawy ani rusz, a że zima przybyła to i herbata na ocieplenie jest niezbędna:D Przypominam Wam serdecznie, że jak macie ochotę…

Miesiąc w zdjęciach: Listopad 2017

Nadszedł koniec kolejnego miesiąc czyli co miesięczna dawka zdjęć, przypominam tylko, że jest ti ciekawostka tylko dla tych, którzy nie śledzą mnie na instagramie, bo w tych co miesięcznych postach publikuje zdjęcia właśnie opublikowane tam, zatem jeśli ktoś ich jeszcze nie widział, zapraszam. Listopad czyli jesienna słota, w moim odczuciu miesiąc „karpatkowy” może i tego nie było widać na zdjęciach, ale faktycznie rzadko mi się zdarza, żebym w jednym miesiącu co najmniej 3 razy piekła to samo ciasto…Ale jednak się zdarzyło. Poza tym jak wiecie, ciąg dalszy niewyspania, butelek i pieluch, zatem nic niesamowitego tu nie ma 😉 Ostatnie zdjęcie…

Miesiąc w zdjęciach: Październik 2017

Kolejny miesiąc za nami, bogaty w szczepienia, wizyty u lekarzy, w szpitalu na kontroli czy też miesiąc pełny zabawy. Oczywiście od samych porannych godzin do wieczornych:) Wiecie, dorosłemu nie wypada, ale dziecko bawić się może. Mama wyboru nie ma bawi się z dzieckiem 🙂 Tak też kilka zdjęć z październikowego czasu. Nadeszła jesień, ta słoneczna i ta deszczowa. Teraz pogoda nie rozpieszcza. Więc podłoga usłana jest zabawkami. Nie przedłużając, czas  start 😉 No i chwila dla mamy 😉 Generalnie ząbkowanie, hektolitry kawy, zabawa, mleko, rozszerzanie diety, śmiech i płacz i pełnoooo pieluch 😉 A teraz….Keep Calm and Carry On:)

Miesiąc w zdjęciach: Wrzesień 2017

Dawno nie było zdjęć, chociaż ten kto obserwuje mój profil na instagramie nie ma z tym problemu, gdyż pojawiają się tam zdjęcia regularnie. Dziś jednak zdecydowałam się dorzucić też tutaj, w razie gdyby był ktoś nie-instagramowy 🙂 Bez zbędnych ceregieli:) Oto kilka zdjęć z września! Nadmienię dla mnie zainteresowanych, że są monotematyczne, no ale wiecie #mommyslife #matkawariatka etc….:)   Więc witaj październiku – ciekawe co przyniesiesz 🙂 A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

Miesiąc w zdjęciach – czerwiec 2015

Dopiero był maj, a już za nami czerwiec, nie to, że się nie cieszę, ale  generalnie mamy już wakacje, zatem i miesiąc był dość przepełniony. Kilka wycieczek rowerowych, pogoda wcale nie była taka straszna, nawet roślinki ładnie zaczęły kwitnąć:) A w między czasie świetna wycieczka do Wrocławia i …. Cinnabon to bajka… Ważne, że podobno są też w Warszawie i Poznaniu:D Kolejny miesiąc pod znakiem smoothies:) W Warszawie zahaczyłam o cheesecake corner i pyszne serniczki:D A ostatnio wypiłam cudowną lemoniadę arbuzową w Pit Stop Burger. A z okazji Dnia Dziecka był świeży soczek marchewkowy i akcja na instagramie:D Czyli kilka…

Miesiąc w zdjęciach – maj 2015

Kończy się maj, jeden z moich ulubionych miesięcy, wiosennych i kolorowych, wyjątkowo w tym roku, najgorszy.. Tak jak ten rok, nie jest wymarzony, a to dopiero koniec 5 miesiąca 2015 roku. Byle do grudnia.. Tak też nie będę się rozpisywać… Od wielu lat nie jeździłam na rowerze, uległo to zmianie, może nie jestem rowerzystką codzienną, ale 26 km to nie lada wyczyn:) Poza tym pogoda nam się poprawiła, po pierwsze nie ma zimy, a deszcz jest sporadyczny. Zdecydowanie miesiąc pod znakiem jak zwykle kawy, ale również smoothies. Wieczór wyborczy spędziłam z mozzarellą i pomidorem w towarzystwie wina. Czasami budyń u…

Miesiąc w zdjęciach – kwiecień 2015

Kolejny miesiąc, czy Wy wiecie kiedy minął, bo ja jakoś nie…. Dni lecą jak z procy, ja już nawet nie wiem kiedy i chwilami gubię wątek czy jest środa czy czwartek:D Ale do rzeczy, dzisiaj posumowanie w zdjęciach.. Well, zaczynamy… Przede wszystkim miesiąc upłynął mi pod znakiem owsianki Kupca, zostałam testerem tego „coś na ząb” i bardzo mi przypasowało, zatem możecie spodziewać się postu o owsiance:D Poza tym karpatka razy trzy w tym miesiącu:D A co tam jak szaleć to szaleć, ostatnia wyszła mi idealnie 🙂 Pracę lub nadrabianie youtube’a trzeba było sobie urozmaicać a to kawą a to herbatą…