Tagi“praca”

Powrót do pracy po macierzyńskim

A więc tak….Decyzja zapadła….Zresztą zapadła już w październiku 2016 roku….ale wiecie, co innego podjęcie hipotetycznej decyzji, a co innego szara i nieubłagana rzeczywistość…. Źródło:https://www.alamy.com/stock-photo-illustrated-question-mark-formed-from-many-question-marks-32321226.html Nie będę się tu rozpisywać o aspektach prawnych, bo dzięki tak cudownej osobie jak Kasia z bloga matkaprawnik.pl wiem już wszystko i nie uda się nikomu mnie zrobić w tak zwaną trąbę:) Tu znajdziecie tylko moje przemyślenia na ten temat, nawet nie będzie rozwiązania, bo, helllllooooo, nie mam takowego:( Matka wraca do pracy. I tu się zaczynają schody….Zapytacie pewnie czemu?! A bo dylematów / stron jest wiele… Po pierwsze! Matka cieszy się jak zwariowany osiołek, że wróci…

II Międzynarodowy Kongres Języków Obcych PASE

Od 5 lat z Kasią jeździmy w maju do Warszawy, czekamy na te dni przez cały rok:) Bo w Warszawie w maju odbywa się Kongres Języków Obcych PASE. Ci co śledzą od pewnego czasu blog, wiedzą o co chodzi, jeśli jesteś tutaj od niedawna, to Kongres Języków Obcych to coroczne wydarzenie 3 dniowe, na które zjeżdżają się lektorzy, nauczyciele, dyrektorzy szkół publicznych i prywatnych i biorą udział w wielu prelekcjach, wykładach, warsztatach prowadzonych przez specjalistów z dziedzin metodyki, pedagogiki. Są to zarówno polscy eksperci jak i co najważniejsze, sławy z całego świata nauczycielskiego:D np. Jeremy Harmer czy Michael Swan. Z…

Life w stylu belfra

Są ferie zimowe, w naszym województwie ostatni termin. OMG!! Tak długo czekać! Nie idzie sobie wyobrazić poziomu zmęczenia zarówno nauczycieli jak i uczniów. Ostatniego dnia to już wszyscy zamiatali podłogę nosem, byle tylko iść do domu i zacząć te długo wyczekiwane, upragnione wolne. I co taki szary belfer może robić w ferie zimowe, ano życie szarego nauczyciela jest w ferie proste – taki oto nauczyciel może jechać gdzie chce, robić co che, kiedy chce i z kim chce:D Czyż nie jest to cudowne?! Owszem, ale polskie społeczeństwo zaraz zacznie: taki to pożyje, nic nie robi, praca jaka praca lekka i…

Raport specjalny czyli obóz w Łebie

Jak dobrze wiecie w ostatnich dniach czerwca wyjechałam razem z Moją Kasią na obóz/kolonie. Ponieważ nigdy wcześniej nie miałam „przyjemności” bycia opiekunem na takim wyjeździe, przez długi czas broniłam się jak mogłam, że nie chcę, nie dla mnie, bo to przecież praca 24h. Ale ugięłam się w momencie, kiedy usłyszałam, że wyjazd jest nad morze. Kto mnie zna ten wie – morze to mój świat – kocham, uwielbiam o ile da się coś czuć do morza, to ja właśnie to czuję:D Zatem pełna radości, że zobaczę morze, że poczuję ten zapach morski – słona woda, duża przestrzeń, bryza, piasek –…

Z pracy do pracy….

Czyli jak to nauczyciel jedzie na koniec roku szkolnego na obóz z dzieciakami. Nie będę Wam tu pisać, jak to jest – bo nie wiem, first time ever! Ale napiszę gdzie jadę, a po powrocie zdam relację:D Ja, szary nauczyciel, kategorii piórkowej, zmęczona do granic możliwości…ale kochająca morze nade wszystko, jadę do Łeby!! Nie będzie to moja pierwsza wizyta w tej miejscowości, ale sam fakt, że znowu usłyszę szum morza, dotknę piasku już napawa mnie taką radością i ekscytacją, że zostało mi skakać pod sufit. Zaznaczę dla nie poznaki, że tak, pamiętam, że jadę tam do pracy  – ale morze…

Koniec szkoły – WAKACJE

Kolejny rok szkolny dobiegł końca! W końcu! Wiem, wiem taki zawód sobie wybrałaś, tak tak, to Twoje powołanie, ale….. Ale czy czasem nie można mieć dość, kiedy kulminacja emocji przychodzi, kończy się wena i kreatywność, cierpliwość już niedomaga!!!????? Tak, może. Zatem dotrwaliśmy, przyszedł długo wyczekiwany koniec. Owszem, różnica jest podstawowa – jako uczennica na koniec roku czekałam już od 1 września, jako nauczyciel czekałam od kwietnia, mniej więcej w tym czasie następuje sam wzrost zmęczenia i nie opada aż do samego końca. Ale doczekałam!!! Zatem możemy odpoczywać, leniuchować, nie wiedzieć, który jest dzień tygodnia i wstawać o której chcemy. Wbrew…

Papierkologia stosowana….

Taki właśnie powinni utworzyć kierunek studiów – papierkologia stosowana! Jako że jest już pies w społeczeństwie to co tam niech będzie papierkologia. Zawsze jak chodziłam do szkoły to wydawało mi się, że to my uczniowie mamy przechlapane – sprawdziany, kartkówki, prace domowe, rozprawki, referaty, odpowiedzi i tysiące innych rzeczy. Dziś wiem, że wcale tak nie jest, ale zawsze jeśli chodzi o uczniów to będą myśleli, że właśnie to oni mają najgorsze życie na świecie, a taki nauczyciel żyje sobie świetnie, zarabia, jest po tej lepszej stronie barykady i ma w końcu wakacje. Ale ale…. Wiem, każdy kto nie miał nigdy…