Tagi“podsumowanie”

Miesiąc w zdjęciach: Luty 2018

Luty kojarzy się zazwyczaj z bardzo krótkim okresem czasu, chociaż sama nie wiem czemu, przecież to kwestia 2/3 dni różnicy. Dodatkowo mówiąc luty widzimy walentynki…Well, a może Dzień Strażaka albo innego Świstaka. W każdym razie jest to jeszcze zima, a ta jako pora roku zupełnie mi nie leży. Atmosfera mroźno dziwna, bo brak śniegu, a jednocześnie szaro buro i ponuro nie nastraja pozytywnie. Co więcej, zima zabiera nam nagromadzone zapasy witaminy D, a w lutym to nie gadając lecimy już na oparach, czekając na te pierwsze promienie wiosennego słońca. I tu tak zwany zonk…. Superaśnie zmienia nam się klimat, a…

Miesiąc w zdjęciach: Grudzień 2017

Ostatni miesiąc w roku, pomimo, że pogoda nie rozpieszcza, bo szczerze nie pamiętam, kiedy ostatni raz był śnieg w Święta, to zawsze grudzień kojarzy mi się pozytywnie. Generalnie, kończy się jakiś rozdział i jest szansa na nowy, ciekawszy, po prostu lepszy. Do tego światełka choinek i atmosfera Świąt napawają, a właściwie do tej pory napawały mnie odpoczynkiem. Mam nadzieję, że następne lata przywrócą ten stan rzeczy, a stan permanentnego zmęczenia odejdzie w zapomnienie. Podsumowanie roku już się pojawiło na blogu (tu), a teraz czas na podsumowanie grudnia. W to leniwe popołudnie jakim jest Nowy Rok czyli 1 stycznia, możecie sobie…

Podsumowanie 2017 roku

2017 rok był Rokiem Zmian,  nie takich małych jak zmiana koloru ścian czy sofy w salonie, zmiany były przez duże „Z”. Nie ma to tamto, rok był pełen różnych emocji. J. nosiła się pod sercem, z dnia na dzień właściwie podjęliśmy decyzję o zmianie mieszkania, co ciekawsze obejrzeliśmy tylko jedno i na nie padł nasz wybór, kto był, ten wie, że zastanawiać się nie było nad czym. Tak też w przeciągu miesiąca mieszkanie odświeżone i gotowe do zamieszkania, spakowani i przeprowadzeni, tak zakończył się luty. Właściwie można powiedzieć, że tak też z dnia na dzień przyszła decyzja o pójściu na…

Miesiąc w zdjęciach: Wrzesień 2017

Dawno nie było zdjęć, chociaż ten kto obserwuje mój profil na instagramie nie ma z tym problemu, gdyż pojawiają się tam zdjęcia regularnie. Dziś jednak zdecydowałam się dorzucić też tutaj, w razie gdyby był ktoś nie-instagramowy 🙂 Bez zbędnych ceregieli:) Oto kilka zdjęć z września! Nadmienię dla mnie zainteresowanych, że są monotematyczne, no ale wiecie #mommyslife #matkawariatka etc….:)   Więc witaj październiku – ciekawe co przyniesiesz 🙂 A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂