Tagi“mobile mix”

Miesiąc w zdjęciach: Listopad 2017

Nadszedł koniec kolejnego miesiąc czyli co miesięczna dawka zdjęć, przypominam tylko, że jest ti ciekawostka tylko dla tych, którzy nie śledzą mnie na instagramie, bo w tych co miesięcznych postach publikuje zdjęcia właśnie opublikowane tam, zatem jeśli ktoś ich jeszcze nie widział, zapraszam. Listopad czyli jesienna słota, w moim odczuciu miesiąc „karpatkowy” może i tego nie było widać na zdjęciach, ale faktycznie rzadko mi się zdarza, żebym w jednym miesiącu co najmniej 3 razy piekła to samo ciasto…Ale jednak się zdarzyło. Poza tym jak wiecie, ciąg dalszy niewyspania, butelek i pieluch, zatem nic niesamowitego tu nie ma 😉 Ostatnie zdjęcie…

Miesiąc w zdjęciach: Październik 2017

Kolejny miesiąc za nami, bogaty w szczepienia, wizyty u lekarzy, w szpitalu na kontroli czy też miesiąc pełny zabawy. Oczywiście od samych porannych godzin do wieczornych:) Wiecie, dorosłemu nie wypada, ale dziecko bawić się może. Mama wyboru nie ma bawi się z dzieckiem 🙂 Tak też kilka zdjęć z październikowego czasu. Nadeszła jesień, ta słoneczna i ta deszczowa. Teraz pogoda nie rozpieszcza. Więc podłoga usłana jest zabawkami. Nie przedłużając, czas  start 😉 No i chwila dla mamy 😉 Generalnie ząbkowanie, hektolitry kawy, zabawa, mleko, rozszerzanie diety, śmiech i płacz i pełnoooo pieluch 😉 A teraz….Keep Calm and Carry On:)

Miesiąc w zdjęciach: Wrzesień 2017

Dawno nie było zdjęć, chociaż ten kto obserwuje mój profil na instagramie nie ma z tym problemu, gdyż pojawiają się tam zdjęcia regularnie. Dziś jednak zdecydowałam się dorzucić też tutaj, w razie gdyby był ktoś nie-instagramowy 🙂 Bez zbędnych ceregieli:) Oto kilka zdjęć z września! Nadmienię dla mnie zainteresowanych, że są monotematyczne, no ale wiecie #mommyslife #matkawariatka etc….:)   Więc witaj październiku – ciekawe co przyniesiesz 🙂 A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

Miesiąc w zdjęciach: wrzesień 2016

Ehh…Każdy miesiąc jakoś tak szybko leci, że nawet nie zauważyłam, a już mamy październik…Owszem te tygodnie września były tak męczące, że generalnie na bank były najtrudniejsze w tym roku szkolnym, a co gorsza idą kolejne najgorsze i najcięższe….Tak czy siak, wyjątkowo wrzesień nie obrodził w duże ilości zdjęć. Zatem do dzieła!! Tak początek obfitował w owsiankę, następnie odkryłam chlebek bananowy (przepis tutaj), a potem przyszła dieta….i WALCZĘ!!!! Więc, w standardzie piję kawę i koktajle proteinowe, które mogą mi zastąpić np. drugie śniadanie w pracy…. Tak, tak, oczywiście, że posiadam mały, śliczniutki i różowiutki shaker do koktajli, a myśleliście, że będzie…

Miesiąc w zdjęciach – sierpień 2016

Ostatni miesiąc wakacji równie szybko jak się pojawił tak i zniknął. Czemu?! Nie wie nikt, co gorsza, nikt nie miał na „sprzedaż” dodatkowego miesiąca wakacji…Idąc za słowami pewnej Agnieszki – szok, niedowierzanie, konsternacja:D Ale cóż, trzeba wrócić na ziemię, czyli do Roboty szaraki!!! Królicze uszy trzeba odwiesić na wieszak i marzyć jak zwykle o weekendach…Nie odkładając na później – oto sierpień w całej okazałości:D Prócz tego, że sierpień był wypełniony pracą nad podręcznikiem, to były też momenty na okiełznanie lakierów hybrydowych:) Dodatkowo było odpoczywanie na trawie:D Poza tym głównym punktem sierpnia były cztery dni w Krakowie:) I nie będę się…

Miesiąc w zdjęciach: lipiec 2016

Spóźniony zestaw zdjęciowy, ale już jest. Tak wiem, obiecywałam posty 🙁 Ale wierzcie mi mam taki zjazd weny, że zajmuję się wszystkim, ale nie tym. Nawet ostatnio zaczęłam myśleć co by na chwilę jakoś zawiesić działalność blogową….Ale jeszcze nie podjęłam tej decyzji. Tak czy siak, lipiec był bardzo ciekawy i można powiedzieć relaksujący, choć chwilami wypełniony też pracą:D I tak właśnie toczyła się produkcja podręcznika:) W między czasie w okolicznościach przyrody działki, umilam sobie czas:) Widzieliście hiacynta, bez łodygi, kwitnącego w lipcu??? Zaznaczę, że aura jest świetna, bo aż jakiś cudowny zwierzątek, urządził sobie wylegiwanie w słońcu 🙂 Dodatkowo zaliczyłam…

Miesiąc w zdjęciach: Czerwiec 2016

Nadeszła wiekopomna chwila….dobra żartuję, ale dożyłam końca czerwca, a to oznacza koniec roku szkolnego!!!! Yuppie, Yuppieeeee!!! Ale jak zwykle miesiąc ten był bogaty w różne rzeczy, dlatego zapraszam do obejrzenia zdjęć:) Na początek oczywista oczywistość czyli czerwiec upłynął pod znakiem Euro:) Nie trzeba tu nic dodawać POLSKAAAAA!! Ostatni mecz przyniósł nie lada emocje, niektórzy o słabszych nerwach mogli dostać zawału to pewne. A dzisiaj czeka nas kolejne widowisko:) Trzymamy kciuki:) Kolejno, czerwiec miesiąc książki, działki i  kwiatów:) Pojawił się też spacer przez Park Poniatowskiego do Sukcesji, Harry Potter… Dodatkowo smoothie i kanapki z awokado i pomidorem to must have tego…