Tagi“mama”

Recenzja: karuzela od Fisher Price

Małe dzieci zaczynają podążać wzrokiem za przedmiotami w okolicach 2-3 miesiąca życia, wtedy zaciekawienie światem jest niebagatelnie duże. W związku z tym i chęcią oczywiście odrobiny spokoju (żaden rodzic się nie przyzna, ale tak czasami ma się chęć odpoczynku;)) zamówiłam karuzelę do łóżeczka firmy Fisher Price. (źródło: http://smyk.pl) Czemu wybrałam ten okaz? Z prostego powodu, najbardziej podobały mi się misie:) no i kolorystyka. Jestem z grupy zwolenników pasteli, zatem wybór był prosty. Owszem bardzo dużo karuzeli jest w kolorach żywszych, jakiś specjalista mógłby powiedzieć, że dla dziecka lepsze są ostre barwy, lepiej widoczne, możliwe, ale później i tak nie będzie…

Recenzja: Mata edukacyjna od Fisher Price

Tak jak się spodziewałam blog nabiera innego kształtu, mianowicie będą pojawiać się typowo parentingowe posty. Już dwa macie za sobą, ale nie ma obawy, tradycyjne posty też będą miały miejsce – za moment zaczynam testować nowe produkty kosmetyczne, więc również można się spodziewać recenzji. Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość, wiecie czytanie książek czy tworzenie skomplikowanych dań, a już o uwiecznianiu tego na zdjęciach nie ma mowy. Ale będę coś od czasu do czasu wrzucać. W najbliższym czasie z tej „dziecinnej” wersji przeczytacie już niedługo recenzję karuzeli od Fisher Price, czy też urządzenia równie podobnego innej firmy. Ale skupmy się…

Wszystkie strony….macierzyństwa

Minęło już trochę czasu od kiedy wróciłyśmy ze szpitala. Powoli pojawiają się przebłyski nadziei na to, że może ogarnę jakoś temat posiadania/dbania/opiekowania się dzieckiem. Bo tak serio – czemu nie dają instrukcji obsługi w szpitalu?! Dla mnie Maluch mówi obcym językiem, nie komunikuję w transparentny sposób i wszystko niestety jest od tegoż Malucha uzależnione…włącznie z chodzeniem do łazienki, jedzeniem itd. Jest miliardy rysunków czy zdjęć obrazujących macierzyństwo/tacierzyństwo albo jak to woli trudy życia świeżo upieczonych rodziców i do tej pory myślałam, że tylko część tak faktycznie ma. A moje dziecko…nie no skąd… będzie cudowne, ułożone od samego momentu opuszczenia mojego…