Tagi“birthday”

Rok bycia mamą

Rok to jakby dużo, ale i niedużo czasu. Zależy w kontekście czego obliczamy czas. W byciu mamą to dla mnie ułamek, mikro cząstka. Bo i tak nadal nic nie wiem. Serio, dla nauczyciela takie poczucie jest śmiertelnie groźne. Ale co zrobić, nic nie wiem, nadal doświadczam, frustruję się, uczę się nowych rzeczy, a no i oczywiście chodzę, dycham w chronicznym zmęczeniu. Tak, tak wiem….Już nigdy się nie wyśpię…. Tak czy owak, rok temu o godzinie 11:00 Pan Ordynator robił mi USG, po którym zapadła decyzja: to dziś, od tego dnia nie będzie dwupaku, będzie mama i Julisia. I tym sposobem…

Kolejny rok za nami….

Był dzień lipcowy 2013 roku, kiedy żar lał się z nieba, a moje mokre włosy suszyły się samodzielnie w upale w tempie oszałamiającym. W ramach rozrywki wakacyjnej oglądałam youtube i wszystkie filmiki znanych polskich vlogerek:) I natchnienie przyszło: o tak, będę pisać:D Jak cofniecie się do pierwszych postów, to znajdziecie faktycznie pierwszy z pierwszych, ale data jest przekłamana;/ Pierwszy post został umieszczony 7 lipca na stronie bloga należącego do onet.pl (tutaj), natomiast 16 lipca blog został przeniesiony na tą stronę:) I czym jest blog? Właściwie jakąś małą przestrzenią, gdzie od czasu do czasu pojawia się coś, czasem sensownego czasem mniej.…

Urodzinowo dla dwóch jubilatek:)

Number one: Mysza – jako, że „dopiero” mnie urodziła, to chyba byłam w prezencie urodzinowym:) Tak czy siak,  życznia  się chyba należą 🙂 Zatem…. Najbliższa sercu – to właśnie mama. Od zawsze młoda – wciąż taka sama. W twe urodziny składam Ci życzenia, Wszystkich marzeń urzeczywistnienia. Żebyś codziennie do radości powodów wiele miała, Byś w życiu się spełniała. Kończąc chcę byś wiedziała, Że najważniejszą osobą jesteś ty cała. Może i trochę przedszkolnie, ale co tu dużo mówić.   Number two: ale równie ważny… Kasia…. Znamy się może nie aż tak długo, ale chyba w tej chwili nie wyobrażam sobie nie…