Re(Marc)able czyli fluid od Jacobs

Na kolejny post przyszedł czas, dzisiaj jednak skupię się na standardowej recenzji, jak już widzicie po tytule będzie to recenzja fluidu Re(Marc)able od Marc Jacobs. Od jakiegoś czasu możemy się cieszyć produktami tego projektanta w Polsce, dokładnie mówiąc w Sephorze. Gama produktów co rusz jest wzbogacana nowymi produktami, a jakiś czas temu właśnie pojawił się ten podkład.

s1711274-main-heroźródło: www.sephora.com

No więc, zupełnie nieplanowanie trafił w moje ręce, przez ostatni czas używałam na co dzień fluidu od Lancome. Ale dobrze wiemy, że skóra w ciągu roku się zmienia – zmieniają się potrzeby skóry jak i koloryt, dlatego właśnie pojawił się ten podkład, w jaśniejszym odcieniu i o większym kryciu.

Co mówi producent?

„Odkryj Re(marc)able, nowy podkład od Marca Jacobsa. Nasycona pigmentami formuła daje optymalny poziom krycia bez efektu obciążenia. Do jakiego rodzaju makijażu: Kilka kropli wystarczy, aby w jednej chwili uzyskać naturalny efekt wyrównanej i rozświetlonej cery. Starannie dobrane pigmenty rozświetlają cerę pełnym blaskiem. Zawiera zaawansowane składniki takie jak jojoba, słonecznik, akacja i ekstrakty z mimozy. Każdy z tych składników o bogatych właściwościach wydobywa blask każdej karnacji. Lekka tekstura i blask każdej karnacji. Ultra lekki. Kryjący. Długotrwały efekt.”  

IMG_20160220_160243ASDF

Moje obserwacje?

No więc, konsystencja bardzo płynna, wystarcza faktycznie kilka kropli, aby pokryć całą twarz. Duże krycie, które faktycznie kamufluje różne niedoskonałości. Sam w sobie produkt niestety podkreśla wszystkie suche skórki, zatem nie jest to produkt dla osób o skórze suchej. Co jest ważne to, aby pamiętać, żeby nie nałożyć tego fluidu zbyt dużo. Wykończenie jest matowe, mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że nawet pudrowe. Jest to podkład, który po nałożeniu bardzo szybko zastyga, trzyma się na twarzy wiele godzin. Istotne jest to, że podkład ten jest na wyłączność dostępny tylko w perfumeriach Sephora, w 11 odcieniach, natomiast podkład zagranicą dostępny jest w 22 odcieniach. Ponieważ ja akurat nie mam jakiejś strasznie jasnej karnacji, w związku z tym nie mam zbyt dużego problemu z doborem koloru. Natomiast osoby o bardzo jasnej karnacji myślę, że znajdą odcień dla siebie, ponieważ najjaśniejszy odcień jest bardzo, ale to bardzo jasny. Mój kolor to nr 14 czyli Ivory Medium.

IMG_20160220_175120ASDF

Nie patrzcie na moje świecące „uszy” 😀

DSC_0197as

Na obu zdjęciach mam na twarzy fluid Re(Marc)able – efektu maski nie ma, mocno kryjący efekt i zdecydowanie ujednolicony koloryt.

Podsumowując, produkt drogi (w ramach promocji można trafić za 115 zł, cena regularna to 195 zł, ale jest dużo ciekawych ofert dla posiadaczy karty Sephora), ale bardzo wydajny, myślę, że przez najbliższy rok nie dobrnę do dna. Jeśli zależy Wam na mocnym kryciu, a nie macie suchej skóry – Jacobs w tej wersji sprawdzi się cudownie. Polecam, aby wypróbować przed zakupem, żebyście nie żałowali później.

A teraz… Keep Calm and Carry On 🙂