Recenzja: Playboy VIP balsam

DSC08435nJuż wiecie, że brałam udział w kampanii Playboy – wersje które otrzymałam to play it sexy i Vip – dziś zajmę się recenzją Playboy w wersji VIP.

Balsam według producenta ma nawilżać przez 24 h na dobę, zmiękczyć skórę i uczynić skórę delikatną i powabną oraz rozświetloną. Zapach wersji VIP to luksusowa orchidea. Jest to zapach dość orientalny, delikatny acz wyrazisty. Konsystencja balsamu jest pomiędzy lekką a gęstą, nie jest okropnie gęsta, przez co świetnie rozprowadza się na skórze. Wchłanianie jest dosyć szybkie, ale nie rekordowo szybkie. Moja skóra nie należy do suchej, zatem wchłanianie – nie jest to sytuacja, że ledwo nałożę i już wchłonięte, ale też nie jest problematyczne.

Zapach mnie się podoba, aczkolwiek mniej niż wersja Play it sexy. Utrzymuje się kilka godzin na skórze i to w bardzo delikatnej wersji. Skóra nie jest jakoś świetnie rozświetlona, nie ma drobinek, przynajmniej nie widzę na skórze, oprócz dłoni po rozsmarowaniu coś tam się łagodnie błyska. Więc nie oczekujcie rozświetlenia lub drobinek.

DSC08437nNawilżenie, rzeczywiście jest wyczuwalne. Co prawda nie wiem czy jest to wystarczająca ilość nawilżenia dla skóry bardzo suchej. Dla mnie jest ok, ale spotkałam się z opiniami, że za mało nawadniający balsam jest to.

Ocena balsamu mimo to 4/5. Rozświetlenie brak, zapach nie powalił mojej drugiej połówki, zatem zadanie wg Playboy nie zostało spełnione. Poza tym za kwotę ok. 10 zł otrzymujemy dobry balsam, który możemy dopełnić nutą zapachową perfum Playboy.

DSC08436nTestowaliście? Znacie nuty zapachowe? Co myślicie o tych balsamach?

A teraz…Keep Calm and Carry On:)

Post pisany przy współpracy ze Streetcom.pl.