Recenzja: Decoderm ciąg dalszy

Dziś post made by E. Zapraszam:)

J.już dawno napisała recenzję dotyczącą marki Decoderm. Ja niestety przez swoją pracę nie mogłam zrobić tego aż tak szybko. Chciałam się podzielić swoją opinią na temat dwóch produktów tej marki. Mianowicie o: Nude lip gloss oraz Long lasting colour lacquer nr 07.

1Błyszczyk do ust jest bezbarwny dzięki czemu niesamowicie uniwersalny. Utrzymuje się na ustach stosunkowo długo (o ile nie zostanie „zjedzony”). Jest bardzo gęsty co sprawia, że łatwo można go nałożyć bez efektu spływania (pomocny w tym jest również pędzelek).

2Dzięki takiej strukturze bardzo mocno nawilża usta (może śmiało zastąpić balsam do ust). Dodatkowym jego atutem jest zapach. Jest bardzo słodki pachnie jak aromat waniliowy.

3Drugim testowanym przeze mnie produktem jest lakier do paznokci. Na pierwszy rzut oka sądziłam, że będzie w odcieniu maliny jednak po nałożeniu jest bardzo różowy. Osobiście nie jestem fanką tego typu kolorów, ale na pewno zwolenniczek jest pełno ;). Lakier nałożyłam na paznokcie u stóp więc tutaj dość długo utrzymywał mi się bez większych odprysków. Przed jego nałożeniem, płytkę paznokcia pokryłam odżywką firmy Eveline.

4 Musze przyznać, że po zmyciu lakieru byłam miło zaskoczona, że płytka nie została zabarwiona (czasem barwniki w niektórych lakierach są tak mocne, że pomimo stosowania odżywki mam przebarwiona płytkę).

Podsumowując, polecam firmę i jej produkty, warte są testowania:)

E.

A teraz….Keep Calm and Carry On 🙂