Recenzja BeGlossy Grudzień 2014

Przyszedł czas na podsumowanie grudniowego pudełka BeGlossy. Od razu zapowiadam, że od pudełka styczniowego zmieniam strukturę recenzji / openboxa. Mianowicie openbox BeGlossy będzie uzupełniony o moją opinię na temat kosmetyków tam zawartych, ale już nie będzie podsumowania czyli osobnej recenzji. Jeśli coś okaże się godne uwagi to zasłuży na osobną recenzję produktu. Zatem tym razem będzie to ostatnia recenzja pudełka zeszłorocznego.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (5)1. Joko Konturówka do oczu – kolor ciemny fiolet, z gąbeczką do rozcierania. Nie jestem zachwycona, niestety widoczność średnia, podobnie pigmentacja. Po roztarciu kreska staje się jeszcze mniej widoczna. Cena 12 zł. Dla mnie 1/5.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (19)2. Lakier Catrice 05 Plum Fiction – trwalość średnia, bez utwardzacza kiepsko, zaczepia się ze względu na duże kawałki brokatu, natomiast kolor jest świetny, mieni się intensywnie. Dla mnie 4/5.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (12)3. So Susan róż do policzków – uniwersalny kolor, rozświetlający, delikatny kolor nadaje naturalny wygląd świeżej skóry. Dobrze się nakłada, nie kruszy się i nie osypuje. Ocena 5/5.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (11)4. Nivea płyn micelarny sensitive – płyn zdecydowanie dla wrażliwej cery. Oczy mnie nie szczypią co jak wiecie jest najważniejsze dla mnie. Natomiast trochę wacików konieczne jest, aby zmyć makijaż oczu. Jednak to jest dość istotne, zatem ocena 3/5.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (9)5. Vaseline Balsam do ciała – delikatny zapach, średnio szybkie wchłanianie, nawilżenie jest umiarkowanie, nie jest to gęsty balsam, natomiast dość wydajny. Cena jest równa jakości. Moja ocena 4/5.

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (8)Podsumowując, pudełko nie było złe. Podkreślę tylko jeden element, BeGlossy miało być pudełkiem, które ma przybliżyć nam produkty trudno dostępne, drogie. Mamy dzięki testom zdecydować czy warto wydać pieniądze na dany kosmetyk. Przy czym pojawia się tu więcej łatwo dostępnych produktów. Osobiście wolałabym dostawać miniaturki produktów, zamiast pełnowymiarowych, ale z tej półki, która jest trudniej dostępna lub po prostu droższa, dzięki czemu można poznać markę i zdecydować czy warto wydać tyle kasy za daną rzecz. Well, liczę, że w tym roku się to poprawi 😀

keepcalmcarryon-beglossy grudzień (20)A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂