Problemy wychowawcze cz.2

Czasami siedzę i zaczynam się zastanawiać, po co się zastanawiam, jak i tak nic nie zmienię. Moje dzieciaki do łatwych nie należą,   Chwilami jest tak, że jednak myśli mi ie pozwalają zasnąć, bo staram się wymyśleć jakąś receptę. Co zrobić, żeby lepiej się zachowywali, żeby im zmniejszyć problemy, nie mówiąc już o sytuacjach gdzie muszę podjąć działanie, bo trzeba pomóc. A pomoc nie zawsze idzie w parze z prawem polskim.

Bo jak to jest możliwe, że dzieci mogą być źle traktowane, bite, obrażane i nie można nic zrobić natychmiast tylko procedury mogą trwać w najlepszym wypadku przez kilka , dwa może trzy dni. I dopiero coś się zmienia, np. dziecko może zostać odebrane rodzicom. A człowiek wiedząc wiele rzeczy mimo chwilowych wątpliwości czy faktycznie problem mam miejsce, bo jak zwykle dorośli zaprzeczają wszystkiemu, czy prawidłowo się robi, czy powinno się ruszać tą całą machinę działań, bo odwrotu może nie być.

about-ocd-459x306

I jak tak siedzę czy leżę i myślę, myśli kłębią się gigantycznie, przez co się człowiek nie może wyspać, czasami nawet w śnie próbuje rozwiązać ich problemy. I możliwe, że powodem tego jest fakt, że to pierwsza klasa wychowawcza, że mocno może nawet za mocno się angażuje, że przeżywam, ale kto jak nie ja.

z12666658Q,Nauczyciel

Trochę czasu minie zanim się przyzwyczaję, że wszystkiego nie załatwię, wszystkich nie uratuje – oczywiście ja to wiem, ale racjonalne rozumokowanie niewiele ma wspólnego z emocjami jakie się we mnie budzą, szczególnie jak jest p,łacz, szloch i zgrzytanie zębów.

Więc czasem malując paznokcie, nie myślę o niczym, bo to jedyna chwila kiedy skupiam się na czymkolwiek innym niż problemy nastolatków i ich szalonej, młodej wychowawczyni:)

A dziś jest taki dzień kiedy trzeba i to koniecznie się zrelaksować więc do dzieła:)

A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

One comment on Problemy wychowawcze cz.2

  • Ignorance is bliss

    Witam serdecznie
    Przez przypadek natknęłam się na tą Pani stronę 🙂 . Jestem uczennicą tej szkoły. Bardzo mi jest miło,że jacyś nauczyciele kolokwialnie mówiąc nie olewają sobie tematów uczniów tej szkoły. To naprawdę miłe.

    Życzę dobrego kontaktu ze swoją klasą!

    P.S Czytałam recenzję ze spektaklu Kamila Maćkowiaka. Nawet nie wiedziałam,że jest on o osobowości Borderline. Ja już od roku jestem zdiagnozowaną Borderką i wiem,że życie osoby chwiejnej emocjonalnie jest bardzo trudne. Nie wspominając o dążeniu do autudestrukcji co mnie po prostu przeraża.

    Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *