Miesiąc w zdjęciach: marzec 2018

Coraz bliżej do końca urlopu macierzyńskiego i choć wiem, że i tak będę mieć „wolne” bo przecież trzeba wykorzystać urlop zaległy, to jakoś nie wiem jak to wszystko poukładać, a przecież czas ucieka…. Tak więc koniec marca nastąpił. A co się działo?! Well, właściwie reasumując wszystko co i w lutym i w styczniu, i w każdym innym miesiącu. Sami zobaczcie:D   Było kuchennie, a to sos szpinakowy, przez co dziecku się pare listków trafiło, nawet polubiła. A to bułeczki maślane pierwszy raz robiłam z przepisu Ciastkożerców. A to się pokusiłam o honeycomb, a co mi tam:D Dni zaczynają nam się…

Spokojnej Wielkanocy

Minął kolejny rok, serio, nie mam pojęcia jak ten czas zasuwa..Kolejny raz składam swoim Czytelnikom życzenia świąteczne. Poważna sprawa, człowiek w natłoku zadań nie zastanawia się nad tym…A tu przecież mamy 2018 co daje nam 5 rok bloga…OMG szmat czasu. Ale nie po to, żeśmy się tutaj zebrali 😉 Ucałujcie swoje kaczuszki, króliczki czy też inne kurczaczki, zasługują na chwilę świętowania:D A tak na poważnie… Życzę Wam Moi Drodzy, spokoju, relaksu i samych pyszności. Życzę Wam, abyście się nie śpieszyli, nie ganiali i nie biegali. Życzę Wam, aby każdy był dla siebie miły i żeby z Waszych twarzy nie znikał…

Recenzja: Isana odżywka do włosów

Ostatnio obserwując Asię z profilu @asia_pok na Instagramie, zobaczyłam, że owa medialna postać zakupiła „miliardowe” opakowanie odżywki do włosów firmy Isana czyli produkt sygnowany marką Rossmann. Ponieważ mam problem z włosami, nie tyle, że wypadają, bo chyba nadmierne tego efekty powstrzymałam, ale są wyrywane na potęgę, końcówki są mocno przesuszone, a wizyta u fryzjera oddala się właściwie z każdym dniem, bo nie ma kiedy i jak. Tak czy siak, zdecydowałam, że jak Asia ma tak piękne włosy to może i ta odżywka jakoś na to wpływa. I tak, też postanowiłam ją wypróbować. ISANA OIL CARE Czyli odżywka do włosów zniszczonych…

Dylematy młodej matki

Nie wiem jak Wy, ale mnie tak ostatnio naszło, że stając się pierwszy raz rodzicem (bo to dotyczy zarówno mam jak i tatusiów) każdemu z nas w głowie kotłuje się miliard pytań. Myślę, że nie ma to związku czy dziecko jest donoszone czy jest to wcześniak, pytania są te same. I tak na samym początku, trzymając na rękach maleństwo niespełna 2 kilogramowe oczy zrobiły mi się jak spodki, a w głowie….nie oszukujmy się miliony retorycznych pytań, na które nie byłam w stanie odpowiedzieć… Dobrze ją trzymam? A jak ja mam ją przebrać? Nie połamię jej kości? Jeny, a jak wykąpać,…

Pamiętaj, jesteś ważna

W tej szarej aurze pogodowej i niestety jeszcze zimowej porze roku, nie jest trudno o depresyjne nastroje. Samopoczucie jest bardzo ważne, żeby jakoś funkcjonować czy być zadowolonym. Jest Was tu kilka i wiem, że są wśród Was #instamateczki i #nieinstamateczki, że są dziewczyny w związkach jak i singielki. Bez względu na to czy jesteście z kimś czy nie, czy macie dzieci czy nie, to jesteście ważne. Czytelniczko! Jesteś ważna! Dla mnie na pewno, bo jesteś tutaj i czytasz. Powinnaś być ważna także dla siebie. Bo kto o Ciebie tak zadba, jak Ty sama. źródło: demotywatory.pl Uśmiecham się do Ciebie z…

Streetcom: Jack Daniels Fire

Jakiś czas temu zostałam Ambasadorką kolejnej akcji, tym razem coś dla dorosłych:D Zatem post przeznaczony jest dla czytelników 18+:) Jack Daniels czyli znana na całym świecie whiskey z USA, dokładnie ze stanu Tennessee. Można pić w wersji drinkowej, on the rocks czy też w innych wariacjach – zapewne każdy ma swoich faworytów. Ja osobiście słysząc whiskey (bez względu na markę) widzę beczkę dębową, a alkohol jest dla mnie iście „deskowy”. No wiem, ze pewnie bredzę, że znawcy mnie skarcą, ale co poradzę, że smak mi przypomina deskę, choć deski samej w sobie nie jadłam / ciumkałam / lizałam / itd.…

Łobuziara czy ułożona?!

Tytuł trochę przewrotny, post zapewne będzie chaotyczny, ale cóż takie mamy życie aktualnie. Pewnie będę skakać po wątkach, bo nie dam rady na jednej drzemce Julki napisać …. A więc tak mnie naszło, że wszyscy czy tego chcemy czy nie, czy czynimy to z premedytacją czy też zupełnie podświadomie, posługujemy się stereotypami. Niestety, w większości krzywdzących dla płci pięknej. I tym zdaniem, post chyba się też stanie lekko feministyczny…hmmm… No trudno:) I tak też ostatnio złapałam się na tym, że mówię: grzeczne dziewczynki tak się nie zachowują….Serio, Justyna?!? Sama się karcę w myślach. Po czym znów powtarzam jakąś „inteligentną” bzdurę……