lakieromania #1

Tysiące blogów już się o tym rozpisało, Lakier do paznokci – niezbędny w życiu dla mnie:) nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam niepomalowane pazokcie, bez lakieru czuję się jak bez ręki. Co również oznacza, że jestem lakierowo addicted:) To mnie relaksuje, pozwala mi przestać myśleć – wtedy skupiam się tylko na doniach, paznokciach i kolorze:)

Podstawą są odżywki. Na ten moment korzystam z pewnego stałego zestawu.

Pierwszy to żel wzmacniający, wspomagający wzrost paznokcia Nail Boost Advanced Growth Reviver by Oriflame, następnie po wmasowaniu w paznokcie i skórki używam odżywkę i tutaj mam dwie do wyboru, Sally Hansen Maximum Growth lub Avon nail expert gel strength base coat. Oba rodzaje polecam. Sally to typowa odżywka utwardzająca i wzmacniająca, przyśpiesza wzrost paznokcia paznokcie Avon to formuła wzmacniająca w postaci żelowej.

Zestaw Avon, kolory bajkowe, moje faworytki to: Sateen i Peonia oraz złoty cracker.Koszt lakierów to ok. 15 /20 zł w zależności czy trafii się jakaś okazja.

Kolejny zestaw, który ostatnio preferuje to zestaw do tzw. francha BELL. Uwielbiam jasną barwę różu i lakier UV nadający połysk i barwę końcową.

Koszt lakieru to ok. 7 zł. Polecam w szczególności lakier UV, nadaje się jako warstwa wierzchnia ale również wybiela optycznie płytkę paznokcia.

Kolejno to Belcanto by Vipera, lakiery w przeróżnych kolorach. Uwielbiam! Pozwalają się bawić kolorami, nadają się do zdobień, nie są drogie, a  na długo wystarczają.

Zdecydowanie się nadają dla osób lubiących pastele lub paznokcie w odważnych kolorach. Koszt ok. 7 zł.

Podobnie jak lakiery Belcanto, lakiery Eveline miniMAX mają paletę świetnych kolorów. Moje wakacyjne i aktualnie te których użwam na bieżąco to: Koszt jest z różnicowany, do niedawna w Biedronce w cenie ok. 5/6 zł.

Dziś moje paznokcie są o wiele bardziej stonowane, brązy czy kawa z mlekiem, to jest ten odcień na który ostatnio mam ochotę. A wyglądają następująco:

     Lakiery, którymi wykonałam malunek to oczywiście Eveline. Zestaw na zdjęciu poniżej. Zachęcam do eksperymentowania lakierowego!

A teraz…Keep Calm and Carry on 🙂 Miłej soboty!