Kategoriezakupy

książkowy zaułek #3#

Kolejna pozycja książkowa, którą polecam to ” Houston, mamy problem” autorstwa Katarzyny Grocholii. Książka opowiada o losach młodego chłopaka, Jeremiego, który musi się borykać z trudami życia – mężczyzny, syna, pracownika. Chwile kiedy kończy się 30 lat, matka z którą jest związany, pies, którego nie znosi, dziewczyna, którą rzucił i ciągłe perypetie w  świecie filmowym, tam właśnie pracuje. Książka pełna humoru, napisana przystępnym językiem. Oczywiście jeśli znacie Grocholę to wiadomo o czym mówie. Jedna wada, książka jest naprawdę długa, chwilami chciałam, żebyśmy przeszli jakby do następnego ujęcia w tym długometrażowym filmie. Ocena: Tak, dla osób lubiących Grocholę lub długie książki…

lakieromania #podsumowanie nails inc.#

No więęęęęcccc…hmmm….jakby tu napisać…. Stawiam na to, że egzemplarz jest kiepski, bo aż mi się wierzyć nie chce, że tylko mnie ten lakier się nie sprawdza. Na szczęście A. mnie utwierdziła, że nie tylko ja mam takie przygody. No więc, bardzo mi przykro, ale ten piękny kolor nie zdaje rezultatu. Odpryskuje następnego dnia kiedy był bez top coat, a z top coat’em wytrzymuje zaledwie dwa dni. Niestety!!   Na zdjęciu zbyt wiele nie widać, ale niestety odpryskuje:) Jestem mega zawiedziona!! Ocena: NIE   A teraz…Keep Calm and Carry On 🙂

Recenzja: cienie INGLOT

Żeby mnie nikt nie posądził – nie mam żadnych korzyści z tego, że polecam te akurat a nie inne produkty. Cienie Inglot to systemy freedom, czyli kasetki o zróżnicowanej ilości miejsc na cienie. Cienie mają dość kremową i gładką konsystencję, są naprawdę intensywne, świetnie się nad nimi pracuje, blendowanie ich to przyjemność. Zawdzięczają to swojemu składowi zapewne. Każdy może znaleźć kolory takie jakie mu pasują, można sobie skompletować nawet małą paletkę w danej barwie. Nadają się na prezent, ze względu na elegancki wygląd – a żadna kobieta nie pogardzi paletką cienii:)     Zdjęcie pierwsze to mały zestaw nude z…

cienie i ich pigmentacja

Cienie mają różne składy w zależności do firmy. Wiadomo, że wybieramy takie, które nie powodują u nas uczulenia, nie rolują nam się (tu może być kwestia korzystania z bazy pod cienie) i takie które odpowiadają nam kolorystycznie. Ja ostatnio uwielbiam cienie Inglota, można sobie skomponować rewelacyjną paletę cieni. Moja w dużej mierze jest wersją nude. Ale znajdują się tam też dwa kolory.     Co jest ich zaletą? Cena poszczególnego cienia jest w miarę przystępna, cienie są dobrze napigmentowane. Są ogólno dostępne. Ocena: TAK Za to cień jaki ostatnio mnie mocno zawiódł to kolor jasno zielony firmy Vipera Tak niewielkiej…

makijażowy wtorek…Paul Sagane…

I miało być tak pięknie…i co?? I miał być film – a nie ma…bo….FILMOWIEC kręcił film, po kliknięciu wyłącznika… Więc zostało się zdjęcie. Pani wizażystka – bardzo sympatyczna, zna się na rzeczy. Z tego wszystkiego zapomniałam się spytać jak się nazywa – liczę, że powie w komentarzu:) Ja z makijażu – bardzo ZADOWOLONA:) Niebieskie rzęsy – pierwszy raz w życiu:) I te usta… Produkty firmy Paul Sagane – mnie się podobają:) W szczególności: One ste makeup – kolor light beige 2o, świetnie się nakłada, maskuje, daje efekt naturalnego make-up’u.       Stadust silver nr 92 – do wszystkiego, a…

terminy ważności kosmetyków cd. – kody

Jak obiecałam tak piszę. Często na opakowaniach pojawiają się kody zawierające datę produkcji na którą musimy zwrócić uwagę, żeby zweryfikować od kiedy mamy liczyć miesiące przydatności produktu. Tak bywa, że niektórzy producenci tak zakodowują te daty,że trudno je rozszyfrować. W tym poście zawarte będą sposoby tylko niektórych firm. L’Oreal Kody wyglądają na przykład tak: CC260 pierwsza literka określa miejsce produkcji; druga literka oznacza rok produkcji; trzy następne cyfry oznaczją dzień w roku, kiedy nastąpiła produkcja ROK: C – 2006 D-2007 E-2008 F-2009 G-2010 H-2011 I – 2012 J-2013 CC260 oznacza, że produkt został wyprodukowany w roku C czyli 2006,  260…