KategoriePolecenia

Recenzja: Lierac Hydragenist i Diopti

Udało się wygrać w konkursie „Testuj z Superestylerami” w firmie Lierac i tym sposobem mogę podzielić się z Wami opinią na temat trzech produktów tej firmy. Lierac słynie z dobrych kosmetyków, dopasowanych do skóry. Oczywiście trzeba się liczyć z dość wysoką ceną, ale za jakość się płaci. Otrzymałam paczuszkę, a w pudełeczku list przewodni i trzy kosmetyki, dopasowane do tego co przekazałam firmie. Dwa produkty nawilżające i jeden przeciwzmarszczkowy. Co wchodziło w skład mojego zestawu, mianowicie mgiełka na dzień dobry wraz z serum czyli dawka nawilżenia z serii Hydragenist oraz walka ze zmarszczkami czyli krem pod oczy z serii Diopti.…

Nowa firma na rynku i rozdanie

Pielęgnacja i stylizacja włosów to temat przewodni. Pojawiła się firma na polskim rynku, włoska firma dedykowana właśnie włosom. Lisap z Mediolanu:) Firma ma 65 letnią tradycję, w ofercie ma pielęgnację czyli szampony, odżywki czy oliwki, ale także stylizacja nie jest jej obca (pianki, lakiery etc.) kończąc na farbach do włosów. Lisap ma również dedykowaną linię dla mężczyzn. Produkty są profesjonalne i innowacyjne. Myślę, że warto spróbować czegoś nowego. Podjąć wyzwanie testowania. Sama się na to piszę:) Co przykuło moją uwagę to farby pastelowe, chwilowy zawrót głowy. Fajne rozwiązanie na wakacje. Dodatkowo to co jest aktualnie tak popularne czyli regeneracja włosa,…

Recenzja: karuzela od Fisher Price

Małe dzieci zaczynają podążać wzrokiem za przedmiotami w okolicach 2-3 miesiąca życia, wtedy zaciekawienie światem jest niebagatelnie duże. W związku z tym i chęcią oczywiście odrobiny spokoju (żaden rodzic się nie przyzna, ale tak czasami ma się chęć odpoczynku;)) zamówiłam karuzelę do łóżeczka firmy Fisher Price. (źródło: http://smyk.pl) Czemu wybrałam ten okaz? Z prostego powodu, najbardziej podobały mi się misie:) no i kolorystyka. Jestem z grupy zwolenników pasteli, zatem wybór był prosty. Owszem bardzo dużo karuzeli jest w kolorach żywszych, jakiś specjalista mógłby powiedzieć, że dla dziecka lepsze są ostre barwy, lepiej widoczne, możliwe, ale później i tak nie będzie…

Recenzja: Mata edukacyjna od Fisher Price

Tak jak się spodziewałam blog nabiera innego kształtu, mianowicie będą pojawiać się typowo parentingowe posty. Już dwa macie za sobą, ale nie ma obawy, tradycyjne posty też będą miały miejsce – za moment zaczynam testować nowe produkty kosmetyczne, więc również można się spodziewać recenzji. Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość, wiecie czytanie książek czy tworzenie skomplikowanych dań, a już o uwiecznianiu tego na zdjęciach nie ma mowy. Ale będę coś od czasu do czasu wrzucać. W najbliższym czasie z tej „dziecinnej” wersji przeczytacie już niedługo recenzję karuzeli od Fisher Price, czy też urządzenia równie podobnego innej firmy. Ale skupmy się…

Kuchennie: Bananowy chlebek wersja muffinki

Chlebek bananowy to troszkę zdrowsza wersja zwyczajnych babeczek, napchanych cukrem, już nie mówiąc o kupnych, z pełną gamą różnych E i wszelkich konserwantów:D Oczywiście, nie musicie bawić się tak jak ja – czyli tworząc muffinki, możecie rzeczony chlebek zrobić w keksówce. Bazą chlebka jest ciasto, do którego dodajemy wedle uznania to co lubimy z bakalii, a czasem możemy trochę podkręcić smak, dodając kostkę ulubionej czekolady. Składniki: 3-4 banany dojrzałe 75g roztopionego masła 3/4 szklanki cukru 1 jajko 1 łyżeczka wanili 1 łyżeczka sody szczypta soli 1 i 1/2 szklanki mąki (pszennej, pełnoziarnistej – dowolnej)   A teraz co robimy? Na…

Semilac – czy warto?

Jakiś dłuższy czas temu, po spotkaniu blogerek, które organizowałam, na którym jeden ze sponsorów przekazał nam vouchery na zabieg manicure w swoim salonie (Celebrity Nails – zresztą recenzja była na blogu) zrobiłam po raz pierwszy paznokcie hybrydowe. Zawsze myślałam, że to raczej nie dla mnie, bo lubię malować paznokcie na różne koloru, relaksuje się i odprężam. A to jednak przy hybrydzie ograniczone bo kolor możesz nosić aż 3 tygodni. Ale mówię sobie, spróbuję co mi szkodzi. Zrobiłam i się zafascynowałam. Bo kolor przez długie 2,5 tyg był piękny, intensywny, paznokcie błyszczały jakby dopiero były pomalowane, nic nie odpryskiwało. Zatem stwierdziłam,…

Książkowy kącik: Coraz mniej olśnień

Oglądając kanał Szusz wielokrotnie słyszałam jak Weronika poleca książki Ałbeny Grabowskiej. I tak zachęcona lekturą książek tej autorki, zdecydowałam się. I tak w moim księgozbiorze pojawiła się pozycja pod tytułem „Coraz mniej olśnień”. Co mówi nam internet o tej książce? „Trzy kobiety. Trzy sposoby na życie. Jedna tajemnica czy może – jedno olśnienie? To powieść o losach Leny, Marii i Aliny, które dzieli tak wiele, że nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Oto one: stylistka w magazynie kobiecym, kucharka w barze mlecznym i była gwiazda dziennikarstwa. Nie wiedzą o sobie, ale są połączone niewidzialną nicią.  Każda ma za sobą…