Kategoriephoto

Re(Marc)able czyli fluid od Jacobs

Na kolejny post przyszedł czas, dzisiaj jednak skupię się na standardowej recenzji, jak już widzicie po tytule będzie to recenzja fluidu Re(Marc)able od Marc Jacobs. Od jakiegoś czasu możemy się cieszyć produktami tego projektanta w Polsce, dokładnie mówiąc w Sephorze. Gama produktów co rusz jest wzbogacana nowymi produktami, a jakiś czas temu właśnie pojawił się ten podkład. źródło: www.sephora.com No więc, zupełnie nieplanowanie trafił w moje ręce, przez ostatni czas używałam na co dzień fluidu od Lancome. Ale dobrze wiemy, że skóra w ciągu roku się zmienia – zmieniają się potrzeby skóry jak i koloryt, dlatego właśnie pojawił się ten…

Trochę inna historia rzęs

Po moim poście dotyczącym rzęs z Royal Lashes, pewna osóbka zechciała się z Wami również podzielić swoimi obserwacjami na temat rzęs, a właściwie ich odżywiania serum. Zapraszam! Powszechnie wiadomo, że J. jest dla mnie swego rodzaju guru jeśli chodzi o kwestie kosmetyczno-make up’owe. Gdy czegoś nie wiem w tej dziedzinie to jak w dym uderzam do niej. To, co dziewczyna tworzy na oczach zawsze sprawia, że się rozpływam i od razu kiełkuje we mnie żądza posiadania takiego dzieła na moich własnych patrzałkach. No i J. ostatnio znowu zaszalała… ciągle marudziła, że ma za krótkie rzęsy i jakie to niesprawiedliwe, że…

Miesiąc w zdjęciach: kwiecień 2016

Miesiąc kwiecień to był miesiąc pracowity, z pełnym zaangażowaniem oddawałyśmy się z Kasią powołaniu, do tego chadzałyśmy na zajęcia sportowe 😉 Każdy wtajemniczony wie na co:) Ja co prawda się poddałam, ale Kasia dzielnie walczy na kursie nr 2 – podziwiam, podziwiam. Do tego szereg różnych zadań i działań spowodowało, że ja osobiście czuję się wypompowana z wszelkich sił i szczerze nie wstałabym do czerwca….Ale, ale….W maju czeka nas cudowny Kongres, więc obudzę się chociaż na te trzy dni 🙂 A teraz do rzeczy – kwiecień i co to było… Botanik i wyprawa dwóch zwariowanych:) Było świetnie, pogoda dopisała, mimo,…

Historia pewnych rzęs…

Sztuczna wersja paznokci to nic nowego, dla pewnych osób to samo można powiedzieć o rzęsach, dla mnie jednak historia pewnych rzęs zaczęła się całkiem niedawno. Well, natura nie obdarzyła mnie mega czarnymi, gęstymi i przede wszystkim długimi rzęsami. I owszem niektóre tusze mające w składzie cząsteczki substancji wpływającej na wzrost, przynosiły „jakieś” efekty, ale nie były one spektakularne. I po rocznym zastanawianiu się czy iść, a może nie iść przedłużyć rzęsy, a jeśli już to jaką metodę wybrać i jaki efekt chcę osiągnąć…Zdecydowałam się w lutym. I zdecydowanie nie jest to ani post w którym celowo będę promować firmę produkującą…

Miesiąc w zdjęciach: marzec 2016

Właśnie wczoraj pewien ktoś olśnił mnie, że koniec marca czyli czas na miesiąc w zdjęciach. I tak wiem, mam świadomość, że strasznie w ostatnich miesiącach zaniedbuję blog, wiem i kajam się jak mogę, ale chyba przeciążenie mam jakieś – praca, brak weny, ciągły pośpiech i do tego przespałabym chyba do lata całe dnie. Ale no cóż, jak dochodzą mnie słuchy – niektórzy czekają na posty i wieści co to nowego się zadziało. I mówię wszem i wobec – po staremu, nic nowego i ekscytującego:D Ale do rzeczy, jak tylko wena mi powróci i czasu więcej będę miała – a na…

Miesiąc w zdjęciach – luty 2016

Wiem, wiem, z opóźnieniem i to jakim – 5 dni!!! Niewybaczalne i karygodne, kajam się jak nie wiem:( źródło: www.pigletventures.com Ok zatem bez zbędnego gadania, bo mnie jeszcze zatłuczecie:) Niektórzy to już upominali się, więc … Szkolenie – nuda bo nuda, ale iść trzeba. Za to zauroczyły nas dekoracyjne kule i żyrandole:D Cuda z dmuchanego szkła. A takie rzeczy tylko w Double Tree by Hilton. Dodatkowo był i fryzjer:D Tak wiem, będę odbierać fale radiowe, byle nie TRWAM…Bo chyba nie dam rady tego znieść z godnością 😀 Tego chyba opisywać nie muszę, na bank zwróci uwagę Waszą panda – dzieło…

Miesiąc w zdjęciach – styczeń 2016

Kolejny miesiąc minął, kolejny w tak szybkim tempie – nie ogarniam nawet jak jest to możliwe. Ale jest jeden plus:D Zaraz ferie!!!!!! Trochę gry i malowanki – tak dla odprężenia:D Generalnie brak czasu – ale maseczka i krem ok, czas znajdę:D Święta zapomniały o śniegu, ale ten wreszcie się zdecydował – przynajmniej na chwilę. Mimo, że szczerze nie cierpię to jak się siedzi w domu to nawet i ładnie na dworze z tym śniegiem:D Ten miesiąc w większości upłynął pod znakiem Mix.it czyli samemu dobierasz składniki swojej mieszanki owsiankowej, kaszki czy też musli – jak zwał tak zwał:D Ja to…