Kategoriephoto

Miesiąc w zdjęciach: Maj 2018

Ojej, jak to szybko poszło, dopiero była majówka, a tu już koniec maja.  A maj był iście kwiatowy i urodzinowy. Pomijając nadal nieprzespane noce i marudne stworzenia, to było miło mieć taki ciepły i wiosenny maj. Ale do dzieła… A mówiłam…kwiatowo i urodzinowo:D A jeśli chodzi o dekoracje okazjonalne, serdecznie polecam Wiewiórka i Spółka, topper ze zdjęcia właśnie od nich. Może i kosztowne, ale jakie efektowne:D A do tego na Dzień Matki zakwitły peonie, mmmm cóż za zapach:)   Pogoda iście letnia:D Czasami pada się na zęby, innymi czasy opala nogi, a pozostały czas spędza z dzieckiem:P Kuchennie też było,…

Kampania Streetcom: Purina ProPlan

Jakąś „chwilę” temu dostaliśmy przesyłkę ambasadorską, właściwie nie tyle ja co pies:D I co prawda Jacky nie umie mówić po człowieczemu, ani pisać to pewnie „doszczeka” kilka słów:D Streetcom jak zwykle stawia na jakość kampanii zatem i tym razem nie mogło być inaczej. Tym razem Purina zapragnęła oceny naszych pupili, mianowicie przedstawiła nowe karmy ProPlan my otrzymaliśmy do testowania wersję dla „brzuszkowców” mianowicie ProPlan OptiDigest. Co nam mówi producent? Polepszenie funkcjonowania układu trawiennego Niektóre rasy i niektóre psy mają układ trawienny, który wykazuje nadwrażliwość bez jakiegokolwiek konkretnego powodu. Prawidłowe funkcjonowanie układu trawiennego młodego psa jest niezbędne, aby mógł on przyswajać…

Miesiąc w zdjęciach: Kwiecień 2018

Na szczęście przyszła wiosna!!! Brak słońca spowodował duży ubytek witaminy D. A więc wszyscy już tęskniliśmy za tym, żeby nie musieć ubierać miliarda warstw i wreszcie popatrzeć w słońce. Ale my tu nie o wiośnie mamy rozprawiać, a delektować się zakończeniem kwietnia i nadejściem najbardziej świeżego i kwiatowego miesiąca czyli maja:D Jakoś tak lubię maj. Co prawda w zeszłym roku był szalony, niesamowity, z wielkim prezentem, ale też przerażający i umknął mi strasznie. Więc teraz się muszę nim nacieszyć… A zatem, kwietniu co się działo?! No rzecz jasna, miliardowa odsłona macierzyństwa czytaj tryliardy kaw, które, O BożeNko!!! nie pomagają:) Ale…

Miesiąc w zdjęciach: marzec 2018

Coraz bliżej do końca urlopu macierzyńskiego i choć wiem, że i tak będę mieć „wolne” bo przecież trzeba wykorzystać urlop zaległy, to jakoś nie wiem jak to wszystko poukładać, a przecież czas ucieka…. Tak więc koniec marca nastąpił. A co się działo?! Well, właściwie reasumując wszystko co i w lutym i w styczniu, i w każdym innym miesiącu. Sami zobaczcie:D   Było kuchennie, a to sos szpinakowy, przez co dziecku się pare listków trafiło, nawet polubiła. A to bułeczki maślane pierwszy raz robiłam z przepisu Ciastkożerców. A to się pokusiłam o honeycomb, a co mi tam:D Dni zaczynają nam się…