Kategorieparenting

Wszystko stanęło na głowie

Po wielkich przeżyciach, chwilach grozy, nagłym wyjeździe na IP z wysokim ciśnieniem, jak się później okazało zagrażającym stanem przedrzucawkowym, nagłej operacji CC Julka przyszła na świat. Przyszła dokładnie 8 maja 2017 roku w poniedziałek, o godzinie 12:05, mierząc 46 cm i ważąc całe 1950 g. Za to z APGAR 10 🙂 I z Jej przybyciem świat stanął na głowie – tak wcale nie żartuję!! Pobyt w szpitalu – przed porodem myślałam, że leży się z jakieś 4 dni – trwał całe 10 dni!! I wspominamy je bardzo kiepsko. Przeszłyśmy kilka faz – od zupełnego nieogarniania wszechświata, łapanie zawiasów w każdej…

może powrót, a może krótki przerywnik?!

No dobrze…Idzie wiosna. Każda wiosna to nowy początek… I jeśli wreszcie przyjdzie ciepło i kolory będę najszczęśliwsza, bo szczerze mam już dość tych szaro-burych dni, gdy przez słońce, deszcz pojawia się nagle grad i śnieg, a dopełnia to jeszcze burza… Ale do rzeczy. Podjęłam decyzję, że trochę Was „oświecę”:) Zatem piszemy we dwie – mama w dwupaku:) I tak zostało już niewiele, stąd nie wiem czy to powrót do pisania bloga czy tylko chwilowy przerywnik:) Bo wiecie, obawiam się, że czasowo nie dam rady na dłuższą metę. Ale może coś mi będzie udawało się naskrobać:) Pierwsze miesiące nie były najlepsze…