Kategorielifestyle

długopisomania

Ze względów właściwie niewiadomych mam manię posiadania coraz to nowych, innych czy kolorowych materiałów piśmienniczych. I co prawda tytuł postu naprowadza głównie na jeden rodzaj to wcale tak nie jest. Nieważne czy to długopis, ołówek, zakreślacz, mazak, gumka do ścierania,korektor czy temperówka UWIELBIAM wszystko. Włącznie z wszelkimi blokami, zeszystami, karteczkami i karteluszkami, znacznikami / indexami KOCHAM. Takie chyba już teraz „zboczenie zawodowe”. Tak też ilość moich długopisów na biurku jest odpowiednia, a nie jest to całość posiadanego asortymentu.      I oczywiście, wszystkie konferncje, kongresy czy szkolenia uwielbiam ze względów oczywistych mimo, że merytorycznie też je uwielbiam. Zawsze jakiś długopis, zeszyt,…

Projekt DENKO #start#

Idea projektu denko prezentowane w internecie od wielu miesięcy jest bardzo mądra. Mianowicie, w skrócie chodzi o to, żeby zbierać wszystkie opakowania kosmetyków, które wykorzystamy, aby przekonać się ile rzeczy mamy, które są niewykorzystane. A stoją w szafce i czekają na swój lepszy czas. I co prawda, w ostatnim czasie zamiast wszystko kuturalnie wykorzystać, miałam zapas chyba wszystkiego, więc gdy usłyszałam „nie mam tego, muszę kupić” a ja miałam to dawałam – wiadomy czytelnik będzie wiedział o co chodzi;) I takim sposobem wykorzystałam zapasy.  Tak też, projekt denko ma wpłynąć na świadomość, że jak coś mam to nie kupuję kolejnego,…

zakupy / shopping

W środę pojawiłam się w centrum handlowym jako osoba towarzysząca, kompletnie nie mająca celu czegokolwiek kupować, w związku z tym wróciłam do domu ze zdobyczami;) W prezencie dostałam: Firma Etam ma teraz wprzedaż poprzednich kolekcji, w związku z czym koszulka nocna jaką otrzymałam w koleorze tak intensywnym była z 50% rabatem. Oto jak wygląda: Jest lekka i zwiewna, wykończona koronką. Cudo! Kolejno zaopatrzyłam się w buty na lato – a takie sandałki by się przydały, tak właśnie myślałam chyba od początku czerwca…Ale nic nie było, więc tak jak to bywa- idziesz towarzysko i się trafia. Mianowicie była również promocja, nie…

nowość

No więc… Ostatnimi czasy często wpadam w Internecie na różne blogi, w dużej może w kategorii lifestyle, fashion, ale równieź inne. Wielokrotnie widziałam tam coś takiego jak glossybox. Zaciekawiona recenzjami, poleceniami, stwierdziłam, że należy zwiedzić stronę i się zapoznać ( www.glossybox.pl ). Jak to działa? No więc ależy zasubskrybować, co miesiąc dostarczają urocze pudełko z zawartością niespodzianką, owszem to gra w ruletkę, ale co tam: jest ryzyko jest zabawa:) Po otrzymaniu, należy testować dostarczoną zawartość i ocenić wypełniając ankiety, za które jest się wynagradzanym tzw. „glossydots”, które po zebraniu odpowiedniej sumy można wymienić na darmowe pudełko. Punkty są również dawane…