Browsing Category doSierpień 2018

Szczepienia dzieci – moje przemyślenia

Nie wiem czemu ostatnio jakoś „zdrowotnie” / „medycznie” się tu zrobiła, bo to aż drugi post pod rząd z tej bajki. Ale jednak…Ostatnio dość często szczepienia wywoływane są do „tablicy”. Nie oszukujmy się, jest dużo propagatorów szczepień jak i tych co w nie nie wierzą lub przypisują im działania negatywne. Źródło: http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,19703679,pytanie-do-prawnika-czy-lekarz-moze-odmowic-szczepienia.html?disableRedirects=true Nie nazwałabym się propagatorem, ale jestem całą sobą ZA szczepieniami. I tu powinna się pojawić lawina „hejtu”…. Ale cóż. Taka prawda. Szczepiona byłam sama, szczepić będę swoje dziecko. Ruch antyszczepionkowców przypisuje tym medykamentom jakże rozmaite rzeczy: autyzm, asperger, niepełnosprawności, zachorowania na przeróżne inne dolegliwości….Well, może i lekarzem nie jestem,…

Depresja – choroba XXI wieku

Na blogu była seria fakty o, często tam pojawiały się wpisy o produktach, które w pewien sposób mogą nam pomóc w zakresie zdrowotności. Oczywiście nie mówię tu o zastępowaniu farmakologii, ale o wspomaganiu organizmu w naturalny sposób. Ponieważ ta seria wymagała ode mnie sporo wkładu w research, na który aktualnie, ustalmy, nie mam czasu, to stwierdziłam, że od czasu do czasu tylko będą się pojawiać wpisy, gdzie muszę zrobić większy rekonesans. Dziś padło na chorobę tytułową czyli DEPRESJĘ. Zaznaczę, że ja specjalistą psychiatrii czy psychologii nie jestem, informacje, które tu podaję są skomasowane z wielu źródeł (np. poradników medycznych, artykułów…

Powrót do pracy po macierzyńskim

A więc tak….Decyzja zapadła….Zresztą zapadła już w październiku 2016 roku….ale wiecie, co innego podjęcie hipotetycznej decyzji, a co innego szara i nieubłagana rzeczywistość…. Źródło:https://www.alamy.com/stock-photo-illustrated-question-mark-formed-from-many-question-marks-32321226.html Nie będę się tu rozpisywać o aspektach prawnych, bo dzięki tak cudownej osobie jak Kasia z bloga matkaprawnik.pl wiem już wszystko i nie uda się nikomu mnie zrobić w tak zwaną trąbę:) Tu znajdziecie tylko moje przemyślenia na ten temat, nawet nie będzie rozwiązania, bo, helllllooooo, nie mam takowego:( Matka wraca do pracy. I tu się zaczynają schody….Zapytacie pewnie czemu?! A bo dylematów / stron jest wiele… Po pierwsze! Matka cieszy się jak zwariowany osiołek, że wróci…